„Odyseja” Christophera Nolana już teraz zapowiada się na jedno z najważniejszych kinowych wydarzeń najbliższego czasu. Reżyser sięga po legendarny epos Homera i zamienia go w widowisko realizowane z wykorzystaniem technologii IMAX.
Te filmy warto sobie przypomnieć przed premierą „Odysei”
Wszystko wskazuje na to, że widzowie dostaną historię pełną monumentalnych obrazów, niebezpiecznych przygód, mitologicznych stworzeń i bohatera, który będzie musiał zmierzyć się nie tylko z potworami, ale także z własnym losem.
Zanim jednak nowa wersja „Odysei” trafi do kin, warto przypomnieć sobie filmy, które w podobny sposób opowiadają o wielkich podróżach, przeznaczeniu i starciu człowieka z siłami znacznie potężniejszymi od niego. Oto produkcje, które najlepiej wprowadzą was w klimat nadchodzącego widowiska.
Najlepiej rozpocząć od klasycznych ekranizacji, takich jak „Odyseja” i „Troja”, które przypominają najważniejsze wydarzenia świata greckich mitów. Następnie warto sięgnąć po bardziej widowiskowe produkcje, czyli „Starcie tytanów” oraz „Immortals. Bogowie i herosi”, a na koniec zobaczyć bardziej autorskie i mocno nieoczywiste interpretacje motywu wielkiej podróży, takie jak „Interstellar”, „Powrót Odyseusza” czy „Bracie gdzie jesteś?”.
Zapowiedzi sugerują, że Christopher Nolan przygotował monumentalne widowisko, które połączy spektakularne obrazy z bardziej złożonym portretem Odyseusza. Jeśli rzeczywiście tak będzie, powyższe filmy stanowią najlepszy sposób, by odpowiednio nastroić się przed jedną z najbardziej wyczekiwanych premier ostatnich lat.
Zanim nadejdzie „Odyseja”. 9 filmów w podobnym klimacie
„Odyseja” (1997)
To najbardziej naturalny punkt odniesienia przed premierą filmu Nolana. Produkcja wiernie przenosi na ekran najważniejsze wydarzenia z homeryckiego eposu i prowadzi widza przez kolejne etapy tułaczki Odyseusza. Nie imponuje rozmachem współczesnych superprodukcji, ale nadrabia klasycznym sposobem opowiadania historii. Dzięki temu łatwo zrozumieć konstrukcję całej opowieści i przypomnieć sobie spotkania z cyklopem, syrenami czy bogami. To świetny wybór dla każdego, kto chce odświeżyć mitologiczne fundamenty przed nową interpretacją Christophera Nolana.
„Troja”
Choć historia skupia się przede wszystkim na wojnie trojańskiej, trudno o lepsze wprowadzenie do świata, z którego wywodzi się Odyseusz. „Troja” imponuje monumentalnymi scenami bitew, widowiskową realizacją i bohaterami rozdartych między honorem, ambicją i przeznaczeniem. Film pokazuje antyczny świat jako miejsce, gdzie ludzkie decyzje nieustannie ścierają się z wolą bogów i biegiem historii. To właśnie taki epicki rozmach i połączenie wielkiej historii z osobistym dramatem wielu widzów spodziewa się zobaczyć również w „Odysei”.
„Jazon i Argonauci” (1963)
To prawdziwy klasyk kina przygodowego i jeden z filmów, które ukształtowały sposób pokazywania greckiej mitologii na ekranie. Opowieść o wyprawie po Złote Runo do dziś zachwyca baśniowym klimatem, ręcznie animowanymi potworami i niezwykłymi przygodami. Choć od premiery minęło ponad 60 lat, film wciąż przypomina, że mitologiczne historie nie potrzebują fotorealistycznych efektów specjalnych, by działać na wyobraźnię. To kino pełne magii, niebezpieczeństw i niezwykłych spotkań, czyli wszystkiego, co od wieków definiuje opowieść o Odyseuszu.
„Starcie tytanów” (2010)
Jeżeli najbardziej fascynuje was mitologia w nowoczesnym, widowiskowym wydaniu, ten film będzie obowiązkową pozycją. „Starcie tytanów” stawia na dynamiczną akcję, spektakularne pojedynki i efektowne starcia ludzi z boskimi siłami. Potwory, proroctwa, przeznaczenie i bohater próbujący odnaleźć własną drogę tworzą mieszankę, która doskonale wpisuje się w klimat wielkiej mitologicznej wyprawy. To przykład kina, które stawia przede wszystkim na skalę i widowiskowość.
„Immortals. Bogowie i herosi” (2011)
Jeszcze dalej w stronę filmowego przepychu idzie „Immortals. Bogowie i herosi”. Produkcja nie próbuje wiernie odtwarzać greckich mitów, lecz buduje własną, niezwykle stylizowaną wizję antycznego świata. Każdy kadr wygląda niczym obraz, a mroczna atmosfera, bogowie, wojownicy i symboliczne pojedynki tworzą wyjątkowo sugestywne widowisko. To film, który pokazuje, że mitologia może być jednocześnie piękna, brutalna i pełna tajemnicy.
„Interstellar” (2014)
Na pierwszy rzut oka trudno znaleźć wspólny mianownik między kosmiczną wyprawą a starożytnym eposem. Jednak „Interstellar” bardzo często określany jest mianem współczesnej „Odysei”. Christopher Nolan opowiada historię bohatera, który wyrusza w nieznane, by ocalić ludzkość, ale jednocześnie za wszelką cenę pragnie wrócić do swojej córki. To właśnie motyw długiej podróży, nieustannej walki z losem i tęsknoty za domem sprawia, że oba dzieła są sobie zaskakująco bliskie. Jeśli chcecie zrozumieć sposób, w jaki Nolan buduje emocjonalne opowieści o wielkich wyprawach, ten film jest niemal obowiązkowy.
„Wiking” („The Northman”, 2022)
Robert Eggers stworzył widowisko zupełnie inne od hollywoodzkich superprodukcji. „Wiking” jest surowy, brutalny i przesycony atmosferą nieuchronnego przeznaczenia. Historia młodego wojownika dążącego do zemsty przypomina antyczną tragedię, w której bohater nie może uciec przed własnym losem. Film zachwyca niezwykłymi zdjęciami i hipnotycznym klimatem, pokazując, że opowieści o dawnych legendach mogą być jednocześnie widowiskowe i głęboko niepokojące.
„Powrót Odyseusza” („The Return”, 2024)
To najbardziej bezpośrednia współczesna interpretacja motywu powrotu do domu po latach wojny. Twórcy rezygnują z efektownych potworów i wielkich bitew, skupiając się na emocjach człowieka, który wraca do świata, który nie jest już tym samym miejscem. Samotność, utrata, upływ czasu i próba odzyskania własnej tożsamości stają się tu ważniejsze od widowiskowych scen akcji.
„Bracie, gdzie jesteś?” („O Brother, Where Art Thou?”, 2000)
Najbardziej nieoczywista propozycja w całym zestawieniu. Bracia Coen przenieśli strukturę homeryckiego eposu do amerykańskiego Południa lat 30., tworząc inteligentną komedię drogi pełną ekscentrycznych bohaterów, muzyki i przewrotnego humoru. Kolejne przystanki podróży, dziwaczne spotkania i nieustanne oddalanie się od celu wyraźnie nawiązują do historii Odyseusza, choć całość opowiedziana jest z dużym dystansem i ironią. To doskonały dowód na to, że motyw wielkiej podróży stworzonej przez Homera pozostaje uniwersalny nawet po kilku tysiącach lat. Czytaj też:
Pełna dominacja 5 filmów na HBO Max. Polacy w weekend zaszaleli Czytaj też:
Śmiech gwarantowany. To jedne z najlepszych komedii, jakie znajdziesz na Netfliksie
