Te dwa kryminały oglądała kiedyś cała Polska. Pamiętacie ten szał?

Te dwa kryminały oglądała kiedyś cała Polska. Pamiętacie ten szał?

Kadr z serialu „Rojst”
Kadr z serialu „Rojst” Źródło: Showmax
W ostatnich 10 latach w Polsce pojawiło się sporo dobrych rodzimych seriali, głównie kryminałów. Dwa z nich były – i wciąż są – absolutnymi faworytami, jeżeli chodzi o oglądalność.

Oba z tych tytułów to seriale, które sprawiły, że miliony Polaków śledziły zagadki kryminalne, a po zakończeniu odcinka nie mogli oderwać się od własnych domysłów. Każdy odcinek budził emocje, wywoływał dyskusje wśród znajomych i w sieci, a kolejne zwroty akcji sprawiały, że widzowie z zapartym tchem czekali na rozwiązanie. Nie tylko wciągały w kryminalne intrygi, ale też pokazywały realia życia w Polsce – od małych miasteczek po lata przemian społecznych i politycznych. Według statystyk, to dwa rodzime seriale, które oglądało najwięcej Polaków w ostatnich latach. O jakich tytułach mowa?

Dwa seriale, które oglądała cała Polska. Milionowe wyniki

„Rojst”

Serial „Rojst”, który zadebiutował w 2018 roku, przenosi nas do lat 80. w Polsce – w sam środek ponurego krajobrazu pomiędzy stanem wojennym a Okrągłym Stołem.

W niedużym, zapomnianym mieście gdzieś na południowym zachodzie Polski dochodzi do brutalnego podwójnego morderstwa – młodej prostytutki i miejscowego komunistycznego działacza. W tym samym czasie samobójstwo popełnia również para nastolatków. W miejscowej gazecie o morderstwie ma napisać Witold Wanycz (Andrzej Seweryn), doświadczony, nieco zgorzkniały dziennikarz. Jednocześnie w tej samej redakcji zatrudnia się młody redaktor: Piotr Zarzycki (Dawid Ogrodnik) – syn wysoko postawionego działacza partyjnego. Rozpoczyna na własny rachunek dziennikarskie śledztwo. Czym bardziej angażuje się w sprawę, tym głębiej grzęźnie w tytułowy rojst – bagno, z którego trudno się wydostać.

Wszystkie sezony serialu „Rojst” dostępne są na Netflix.

„Belfer”

„Belfer” zadebiutował w 2016 roku i wzbudził ogromne zainteresowanie Polaków. Kryminalna opowieść, która rozgrywa się w małym miasteczku Dobrowice, skutecznie wodziła widzów za nos tak, by nikt nie mógł się domyślić sprawcy zbrodni aż do finału historii. Nawet sami aktorzy nie wiedzieli, kto dokonał morderstwa – Xawery Żuławski przekazywał obsadzie tylko wybrane fragmenty scenariusza.

Jeżeli nie oglądałeś serialu, opowiada on o śmierci młodej dziewczyny, która wstrząsa lokalną społecznością. W tym samym czasie w Dobrowicach zjawia się Paweł Zawadzki. Kim jest? Dlaczego nauczyciel z renomowanej warszawskiej szkoły podejmuje pracę na prowincji? Paweł rozpoczyna własne śledztwo. W obliczu zbrodni nie ma miejsca na półprawdy. Jednak, chociaż wszyscy się tu znają i wiedzą o sobie wszystko, Pawłowi nikt nic nie powie. Belfer zostaje sam.

„Belfer” w całości do obejrzenia dostępny jest na Canal+.

Czytaj też:
9 perełek na HBO Max, 8 hitów na Netflix. To trenduje po weekendzie
Czytaj też:
18 najlepszych seriali o toksycznych relacjach. Wciągają i przerażają

Źródło: WPROST.pl