Ekipa „Uwagi!” TVN zaatakowana podczas realizacji reportażu. Doszło do rękoczynów

Ekipa „Uwagi!” TVN zaatakowana podczas realizacji reportażu. Doszło do rękoczynów

Operatorzy podczas pracy
Operatorzy podczas pracy Źródło: Shutterstock / maradon 333
Podczas kręcenia reportażu doszło do niebezpiecznej sytuacji. Całe zajście zostało nagrane przez operatorów „Uwagi!” TVN.

Reporterzy „Uwagi!” już od 2002 roku przedstawiają widzom różne ciekawostki, a także nagłaśniają rozmaite afery, skandale czy przestępstwa. Niejednokrotnie mają styczność z niezwykle trudnymi tematami i nie inaczej stało się tym razem. Ekipa programu TVN realizowała materiał o śmierci 7-miesięcznego dziecka ze Świebodzina, kiedy doszło do szarpaniny.

Ekipa „Uwagi!” TVN zaatakowana

Niedawno głośno było o śmierci 7-miesięcznego Wojtusia ze Świebodzina. Zakrwawione ciało dziecka znalazła w mieszkaniu jego babcia. – U dziecka stwierdzono obrażenia głowy w postaci pęknięcia czaszki. Biegły wskazał, że do takich obrażeń mogło dojść w wyniku uderzenia trzy-, czterokrotnego ciężkim przedmiotem, przy czym biegły wskazał, że mogła to być również dłoń – mówiła Ewa Antonowicz z Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze.

Zarzut spowodowania ciężkich obrażeń ciała postawiono 26-letniemu konkubentowi matki zmarłego dziecka. Wojtuś przebywał pod jego opieką, bo kobieta została wcześniej zatrzymana przez policję za kradzież z włamaniem. Ową rodziną od dawna zajmowały się różne instytucje, a – jak pokazał reportaż „Uwagi!” TVN – o ich patologicznych sąsiadach wiedzieli sąsiedzi, znajomi, policja, kurator, sąd rodzinny i opieka społeczna.

– Byli w zainteresowaniu opieki społecznej. Wiemy, że w stosunku do tych dzieci było wydane postanowienie o natychmiastowym odebraniu z tej rodziny z uwagi na złe warunki bytowe – dodawała prokurator Ewa Antonowicz w „Uwadze!” TVN.

Wiadomo, że kilka godzin po tym jak zginął Wojtuś, na wolność wyszła jego matka. W związku z tym ekipa „Uwagi!” TVN chciała z nią porozmawiać i pojechała do domu, w którym zginął 7-miesięczny chłopiec. Niespodziewanie reporterzy zostali zaatakowani przez młodych mężczyzn, którzy przebywali w nieruchomości. Najpierw zaznaczyli oni, że „to jest teren prywatny”. Później zaczęły się wulgarne okrzyki, kopanie samochodu i szarpanina. Padały wyzwiska i groźba wyrwania drzwi samochodu. Na miejsce wezwana została policja. Wszystko się nagrało, a wideo z napaści zostało opublikowane w mediach społecznościowych.

facebookCzytaj też:
Wpadka na antenie TVN24. Gościni błyskawicznie zareagowała
Czytaj też:
Wpadka w TV Republika. Danuta Holecka przepraszała widzów

Opracowała:
Źródło: WPROST.pl / uwaga.tvn.pl, plejada.pl