Fani wściekli na „M jak miłość”. „Dowalacie mu od początku”

Fani wściekli na „M jak miłość”. „Dowalacie mu od początku”

Niekończące się dramaty Pawła z „M jak miłość”
Niekończące się dramaty Pawła z „M jak miłość” Źródło: Materiały prasowe / TVP
Twórcy „M jak miłość” nie mają litości. Za to widzowie mają już tego serdecznie dosyć.

Odcinek, który był pożegnaniem jednej z bohaterek, stał się emocjonalnym trzęsieniem ziemi. W „M jak miłość” śmierć Franki okazała się dopiero początkiem tragedii, która spadła na Pawła. Widzowie są wstrząśnięci, zszokowani i podzieleni. Jedni mówią o aktorskim majstersztyku, inni zarzucają scenarzystom, że „poszli za daleko”.

Paweł na granicy załamania

Po odejściu Franki twórcy serialu postawili Pawła w centrum wydarzeń i nie oszczędzili go ani przez moment. Jeden z najbardziej lubianych bohaterów przebojowego tasiemca jest kompletnie załamany, pogrążony w rozpaczy i niezdolny do poradzenia sobie z poczuciem straty oraz pustki. Dla wielu fanów to jeden z najmocniejszych wątków ostatnich sezonów.

Widzowie zobaczyli Pawła, który zostawia syna pod opieką Marysi i w środku nocy odjeżdża samochodem. Jego zachowanie było chaotyczne i pełne desperacji. Emocje sięgnęły zenitu w scenach, które jasno sugerowały, że bohater znalazł się na skraju psychicznego załamania. Dodatkowym wstrząsem był pożar budowy domu Franki i Pawła. Wedle spekulacji babci Basi, to właśnie on mógł podpalić dom w stanie kompletnego rozstroju nerwowego. Ten wątek tylko spotęgował poczucie, że na jednego bohatera spadła lawina nieszczęść nie do uniesienia.

Twórcy „M jak miłość” ponownie sięgnęli też po motyw proroczego snu Marysi. W najnowszym odcinku bohaterce przyśniła się przerażająca scena: Paweł wysiada z samochodu przy ruchliwej ulicy, po czym słychać pisk opon i ogłuszające klaksony. Sen był tak realistyczny, że Marysia obudziła się w panice.

„Płacz Antosia chwyta za serce”

Koszmar szybko znalazł swoje odbicie w rzeczywistości. W środku nocy Paweł przywiózł dziecko, poprosił o opiekę i oznajmił, że musi wyjechać. Dla widzów to kolejny sygnał, że scenarzyści coraz śmielej balansują na granicy, a powtarzający się motyw „przewidywania tragedii” budzi skrajne reakcje.

Po emisji odcinka media społecznościowe wypełniły się setkami komentarzy. Widzowie nie kryli wzruszenia i szoku. „Bardzo smutny odcinek. Tak bardzo żal Pawła, a płacz Antosia chwyta za serce”, „Co za gra aktorska, wow”, „Babcia Basia ma najgorzej”, „To tylko serial, a emocji bardzo dużo”, „Ciężki odcinek. Tak świetna gra aktorska, że wykorzystałam pół paczki chusteczek”, „Bardzo smutny odcinek” – pisali internauci.

Nie zabrakło ostrzejszych głosów. „A jak ma sobie radzić? Tak mu dowalacie od początku serialu, że to i tak cud, że się nie załamał przez to wszystko”, „Nie chce się już tego oglądać. Trzeba było tylko aktorkę nową podstawić. Po co ciągle takie dramaty” – komentowali rozczarowani fani.

Czytaj też:
14 tytułów rządziło w weekend. Sprawdzamy hity Netflix i HBO Max
Czytaj też:
Piosenka „Creep” w pierwszym zwiastunie „Lalki” od Netfliksa. Co chcą przekazać twórcy?

Źródło: WPROST.pl