Hollywood w żałobie. Nie żyje gwiazdor „Powrotu do przyszłości”

Hollywood w żałobie. Nie żyje gwiazdor „Powrotu do przyszłości”

Matt Clark w filmie „Powrót do przyszłości III”
Matt Clark w filmie „Powrót do przyszłości III” Źródło: Amblin Entertainment
Hollywood żegna jednego ze swoich charakterystycznych aktorów. Matt Clark nie żyje. Rodzina podała przyczynę śmierci.

Aktor znany m.in. z roli w „Powrocie do przyszłości III” zmarł w wieku 89 lat. Informację o jego śmierci potwierdziła żona artysty.

Matt Clark nie żyje. Przyczyną powikłania po operacji

Matt Clark zmarł w niedzielny poranek w swoim domu w Austin w Teksasie. Jak przekazała jego żona Sharon, przyczyną śmierci były powikłania po operacji kręgosłupa. Aktor kilka miesięcy wcześniej doznał poważnego urazu.

Największą rozpoznawalność przyniosła mu rola Chestera Barmana w filmie „Powrót do przyszłości III” z 1990 roku, gdzie wystąpił u boku Michaela J. Foxa, Christophera Lloyda i Mary Steenburgen.

Kariera od westernów po kultowe produkcje

Clark urodził się w 1936 roku w Waszyngtonie. Zanim rozpoczął karierę aktorską, przez dwa lata służył w wojsku i studiował na Uniwersytecie George’a Washingtona. Ostatecznie porzucił studia, by dołączyć do trupy teatralnej.

Na ekranie zadebiutował w 1964 roku w filmie „Black Like Me”. Później występował w licznych westernach, takich jak „Will Penny”, „Monte Walsh”, „Pat Garrett i Billy the Kid” czy „The Legend of the Lone Ranger”.

„Po prostu je uwielbiałem!” – mówił o westernach w 1991 roku. „Tak jak zawsze chciałeś to zrobić jako dziecko, zakładasz ochraniacze i buty, i zawiązujesz ostrogi, które brzęczą, gdy chodzisz”.

Pracował z największymi gwiazdami

W trakcie swojej kariery Matt Clark pojawiał się na ekranie u boku największych nazwisk Hollywood, w tym Paula Newmana, Johna Wayne’a, Clinta Eastwooda i Roberta Redforda.

W jego dorobku znalazły się także takie produkcje jak „The Adventures of Buckaroo Banzai Across the 8th Dimension”, „Grace Under Fire” czy „A Million Ways to Die in the West” z 2014 roku, który był jego ostatnim filmem. Spróbował również swoich sił jako reżyser – w 1988 roku nakręcił film „Da” z Martinem Sheenem w roli głównej.

„Był niezwykle wyjątkowy”

Po śmierci aktora głos zabrał reżyser Gary Rosen, który podkreślił jego wyjątkowy talent. „Był aktorem, który zdefiniował hollywoodzkie kino w jego najświetniejszej erze” – powiedział. „Niezwykle wyjątkowy aktor, który sprawił, że każda scena, w której wystąpił, była niezapomniana, często kradnąc je takim gwiazdom jak Rod Steiger, Robert Redford, Clint Eastwood i John Wayne”.

„Jego role w filmach »W upalną noc«, »Jeremiah Johnson«, »Wyjęty spod prawa Josey Wales«, »Kowboje«, »Pat Garrett i Billy the Kid«, a także w wielu innych, pomogły tym filmom osiągnąć status klasyki” – dodał. „Schodzi ze sceny, ale jego występy pozostaną w pamięci na zawsze”.

Rodzina żegna aktora

Matta Clarka żegna żona Sharon Mays, którą poślubił w 2000 roku, oraz dzieci: Aimee, Mattias, Jason i Seth. Wcześniej aktor był żonaty z Ericą Lann oraz Carol Trieste. Kilka lat temu zmarła jego córka Alexandria.

W poruszającym oświadczeniu rodzina napisała: „Własnymi rękami zbudował swój dom. Utrzymywał najbliższe przyjaźnie przez sześćdziesiąt lat. Zawsze stawiał się w pracy i dla swoich ludzi. Był złożony. Był twardy. Potrafił być szorstki”.

„Ale kompas moralny nigdy nie zawiódł, a miłość nigdy nie była wątpliwa. Widać to było w jego oczach, w jego występach, w rodzinie, którą kochał trzymać razem. Żył. Żyje wiecznie”.

Czytaj też:
Topowe kryminały dziś w telewizji. Dwa filmy to absolutna klasyka
Czytaj też:
Trendy po weekendzie na Netflix i HBO Max. 13 sztosów pochłonęło Polaków

Źródło: WPROST.pl