Widzowie wypatrzyli kilka błędów w serialu „Dojrzewanie”. Zauważyliście to?

Widzowie wypatrzyli kilka błędów w serialu „Dojrzewanie”. Zauważyliście to?

„Dojrzewanie”
„Dojrzewanie” Źródło: Netflix
Nowy brytyjski serial „Dojrzewanie” na Netflix podbił świat. Widzowie są jednak przekonani, że tych trzech momentów nie było w scenariuszu i wynikały z... pomyłek.

Serial „Dojrzewanie” opowiada o tym, jak świat pewnej rodziny wywraca się do góry nogami, gdy 13-letni Jamie Miller (Owen Cooper) zostaje aresztowany za zamordowanie nastolatki ze swojej szkoły. W roli ojca Jamiego i „odpowiedniej osoby dorosłej”, Eddiego Millera, pojawił się Stephen Graham. Ashley Walters gra detektywa inspektora Luke’a Bascombe’a, a Erin Doherty — Briony Ariston, psycholog kliniczną przydzieloną do sprawy Jamiego.

Na planie serialu Stephen Graham ponownie spotyka się z Philipem Barantinim. Wcześniej pracowali oni razem nad nominowanym do nagród BAFTA i BIFA filmie „Punkt wrzenia”, docenionym przez krytyków za jedno ciągłe ujęcie. Serial „Dojrzewanie” także powstał w takiej technice, bez bez ukrytych cięć montażowych. Aby zrealizować tak wymagające technicznie sceny, twórcy dokładnie analizowali przestrzenie i ruchy kamery, ćwicząc choreografię niczym taniec między operatorem a aktorami. Nie oznacza to jednak, że udało się uniknąć wszystkich „wpadek”. Według widzów tych trzech momentów nie było w scenariuszu.

Błędy w serialu „Dojrzewanie”. Tego nie było w scenariuszu

Jamie pyta, czy gorąca czekolada ma posypkę

W trzecim odcinku psycholożka przynosi Jamiemu gorącą czekoladę, o którą wcześniej ją prosił, a chłopak jąka się, mówiąc „Posypka?”. Ludzie są przekonani, że tak naprawdę miał wspomnieć o piankach, a nie posypce, ponieważ to je Ariston dosypuje do gorącej czekolady na korytarzu. Następnie następuje długa pauza, jakby aktorzy zastanawiali się, czy kontynuować scenę, zanim Jamie dodaje: „Pamiętałaś. Dziękuję”.

Nauczycielka zapomina przedstawić detektywkę

Ludzie uważają również, że w drugim odcinku popełniono błąd, gdy dyrektorka szkoły zapomina przedstawić klasie detektywkę. Przerywa detektywowi Bascombe'owi, granemu przez Ashley'a Waltersa, mówiąc: „Och, bardzo mi przykro, detektyw sierżant Frank. Bardzo mi przykro”. Część widzów uważa jednak, że mógł być to celowy zabieg, który pasował do mizoginistycznej tematyki serialu.

Detektyw Bascombe pyta, czy jego syn poszedł do szkoły

Inna część, która wydaje się wpadką, znalazła się w pierwszym odcinku, gdy główny detektyw dzwoni do żony na korytarzu komisariatu policji. Jest dopiero około 6 rano i przeprasza, że dzwoni tak wcześnie. Następnie pyta swojej żony, czy ich syn poszedł do szkoły, po czym robi pauzę i poprawia się, mówiąc: „Mam na myśli, czy wybiera się?”.

Czytaj też:
Nauczyciel o serialu „Dojrzewanie”: Często to nie „potwory z lasu”, tylko dzieci, które nie miały komu powiedzieć, że coś się w nich psuje
Czytaj też:
Netflix zasypuje nowościami! Prawie 30 premier w tym tygodniu

Źródło: WPROST.pl