Czarne chmury nad „M jak miłość”. Serial stracił setki tysięcy widzów

Czarne chmury nad „M jak miłość”. Serial stracił setki tysięcy widzów

„M jak miłość”
„M jak miłość” Źródło:TVP
Z najnowszych danych wynika, że z roku na rok wciąż ubywa fanów „M jak miłość”. W ostatnich kilku miesiącach widownia serialu zmniejszyła się o kilkaset tysięcy.

W ostatnich tygodniach o „M jak miłość” głośno było w kontekście kontrowersji, jakie budził wśród widzów produkcji fakt, że ostatni sezon zakończył się wyjątkowo wcześnie przed wakacjami. Ostatni, 1808. odcinek, TVP2 wyemitowała we wtorek 21 maja. Nową odsłonę przygód bohaterów widzowie obejrzą dopiero 2 września 2024 roku.

Spada oglądalność „M jak miłość”

Serial „M jak miłość”, choć jest emitowany od 2000 roku, wciąż znajduje się w czołówce pod względem oglądalności. Nie są to już jednak te same liczby, co przed laty. Dla przykładu w marcu 2005 roku produkcję oglądało aż 12,5 miliona widzów. W ostatnich latach jednak fanów słynnej „Emki” jest coraz mniej.

W sezonie 2023/2024 „M jak miłość” oglądało średnio 2,72 milionów widzów, czyli o około 390 tysięcy mniej niż w analogicznym okresie z zeszłego roku. Tylko jeden odcinek, wyemitowany 6 listopada 2023 roku, przebił barierę 3 milionów widzów. Naturalnie, w związku z nowymi danymi, pojawiły się obawy widzów o to, czy „M jak miłość” nie podzieli smutnego losu „Leśniczówki”, która została skasowana po 6 latach emisji. Wszystko jednak wskazuje na to, że Telewizja Polska nie ma absolutnie takich planów.

Już w pierwszy czerwcowy poniedziałek ruszyły zdjęcia do nowego sezonu „M jak miłość”, o czym produkcja poinformowała w swoich mediach społecznościowych. Michalina Sosna-Wilkońska, która gra Kamę w serialu, relacjonuje nawet prace na planie na profilach serialu. Na kadrach możemy zobaczyć Krzysztofa Kwiatkowskiego czy Marcina Bosaka.

Czytaj też:
Maryla Rodowicz uderza w TVP. „Jest bardziej politycznie niż kiedykolwiek”
Czytaj też:
Robert Górski skrytykował organizatorów festiwalu w Opolu. „Nie mogli zrezygnować, nie narażając się na kary”

Opracowała:
Źródło: WPROST.pl