Elżbieta Zapendowska po raz kolejny wzięła na celownik Sanah i nie pozostawiła złudzeń, co myśli o jej twórczości. „Naprawdę koszmarna” – oceniła bez wahania.
Elżbieta Zapendowska znów o Sanah
Elżbieta Zapendowska od lat uchodzi za jedną z najbardziej wymagających postaci w świecie polskiej muzyki. Nauczycielka wokalu i jurorka programów takich jak „Idol” czy „Must Be The Music” znana jest z bezkompromisowych ocen. Choć zmaga się z poważnymi problemami zdrowotnymi i utraciła wzrok, wciąż zabiera głos w sprawach branży.
Tym razem w podcaście RMF FM „Co u nich słychać?” 78-latka wróciła do tematu twórczości Sanah. I znów nie gryzła się w język.
„Myślałam, że ona jest z Białorusi”
Zapendowska zaczęła od łagodniejszego niż zazwyczaj tonu. „Jest dziewczynką bardzo sympatyczną, ładniutką” – stwierdziła, po czym wróciła do wspomnień z początków kariery 28-letniej artystki.
„[...] Myślałam, że ona jest z Białorusi. Wywiad pierwszy w Opolu miała, to Białorusią tak jechało. Zmiękczenia. Teraz mówi normalnie, nie wiem dlaczego. [...] Może maniera, może tak miało być” – oceniła. Jak się okazuje, mimo stadionowych koncertów i popularności, jaką cieszy się Sanah, surowe opinie Zapendowskiej pozostają niezmienne.
Sanah? „Ja wysiadam”
Najmocniejsze słowa padły jednak przy ocenie samej muzyki. Krytyczka jasno dała do zrozumienia, że nie jest zwolenniczką łączenia literatury z kompozycjami Sanah.
„Jeżeli ona posługuje się arcydziełem literackim, a muzyka jest naprawdę koszmarna... Ludzie rozpisują się, że to jest arcydzieło, że to przybliża, pod strzechy trafia, poezja. No przepraszam bardzo, ja wysiadam, ja takiej poezji nie chcę słuchać, z taką muzyką” – mówiła wyraźnie zniesmaczona.
To nie pierwszy raz, gdy Zapendowska krytycznie wypowiada się o artystce. W 2023 roku określiła jej muzykę jako „bardzo banalną”, podważając zasadność łączenia jej utworów z poezją klasyków, takich jak Słowacki czy Norwid. Oceniała również projekty z tekstami Szymborskiej czy Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej, twierdząc, że artystka nie rozumie interpretowanych tekstów.
Czytaj też:
„Familiada” i Strasburger znów pod ostrzałem. Internauci domagają się zmian Czytaj też:
Jeden film rządził, polski akcent bez nagrody. Tak wyglądała gala BAFTA 2026
