„Familiada” i Strasburger znów pod ostrzałem. Internauci domagają się zmian

„Familiada” i Strasburger znów pod ostrzałem. Internauci domagają się zmian

„Familiada”
„Familiada” Źródło: TVP
Teleturniej, który przez lata był świętością jak niedzielny obiad, dziś z odcinka na odcinek wywołuje większą wściekłość widzów.

„Familiada” znów znalazła się w ogniu krytyki, a widzowie kolejny raz nie szczędzą mocnych słów pod adresem prowadzącego.

Burza po niedzielnym odcinku „Familiady”

Niedzielne wydanie „Familiady” wywołało lawinę komentarzy w mediach społecznościowych. W studiu zmierzyły się drużyny „Aniołki Weroniki” oraz „Kwartet Podatkowy”. Emocje sięgnęły zenitu w finale, gdy padło pytanie o białego, rasowego psa.

Do wygranej zabrakło 28 punktów. Jak poinformowano na oficjalnym profilu programu, najwyżej punktowaną odpowiedzią był maltańczyk. I właśnie ta informacja wywołała burzliwą dyskusję.

Internauci uderzają w Karola Strasburgera

Widzowie zarzucali na oficjalnych profilach programu, że najwyżej punktowana odpowiedź nie padła w programie w odpowiednim momencie. W komentarzach nie brakowało ostrych słów pod adresem prowadzącego. „Nie było najwyżej punktowanej odpowiedzi od białego psa.... Właściciele maltańczyków czują się rozczarowani”, „Znowu pan prowadzący po raz kolejny z resztą nie powiedział najwyżej punktowanej odpowiedzi na 4 pytanie: biały rasowy pies”, „Po raz już nie wiem który, widzowie nie usłyszeli z ust Strasburgera, jaką rasę białego psa ankietowani wymienili najczęściej. W tej sytuacji ponawiam propozycję wymiany Karola Strasburgera na kogoś przytomniejszego” — pisali rozgoryczeni internauci.

„Familiada” pod lupą widzów

To nie pierwsza taka reakcja. W poprzednich tygodniach część widzów zarzucała produkcji oszustwo przy finale po zmianie kolejności pytań. Wówczas głos zabrała TVP, publikując oświadczenie, a prowadzący tłumaczył, że działa zgodnie z regulaminem i w interesie uczestników.

Wyjaśnienia nie ostudziły jednak emocji. Każdy kolejny odcinek „Familiady” zdaje się analizowany klatka po klatce, a internetowa czujność widzów nie słabnie. Teleturniej, który przez lata uchodził za rodzinny klasyk, dziś funkcjonuje w realiach, w których nawet maltańczyk może wywołać medialną burzę.

facebookCzytaj też:
Mirosław Krawczyk nie żyje. Znany aktor miał 72 lata
Czytaj też:
Gwiazdy opanują podłogę. Odcinek specjalny „The Floor”

Źródło: WPROST.pl