Simona znowu w „M jak miłość”. Mocne słowa Teresy Lipowskiej

Simona znowu w „M jak miłość”. Mocne słowa Teresy Lipowskiej

Teresa Lipowska w „M jak miłość”
Teresa Lipowska w „M jak miłość” Źródło: TVP
Fani aktorki nie posiadają się z radości, koleżanka z planu... niespecjalnie. Czyżby panie nie pałały do siebie sympatią?

Na ekranie sentyment i rodzinne emocje, poza planem – chłodny dystans? Powrót Agnieszki Fitkau-Perepeczko do „M jak miłość” rozpalił widzów, ale Teresa Lipowska studzi nastroje. Odtwórczyni kultowej postaci Barbary Mostowiak wprost mówi, co o tym myśli.

Powrót Simony i walentynkowy odcinek z Agnieszką Perepeczko

W najnowszych epizodach „M jak miłość” widzowie znów oglądają Barbarę i Simonę, które na ekranie wyraźnie się do siebie zbliżają. Szczególną uwagę fanów przyciąga walentynkowy odcinek, zapowiadany jako ukłon w stronę nostalgii i dawnych wątków.

Warto przypomnieć, że lata temu wątek Simony został usunięty z serialu decyzją scenarzystki Ilony Łepkowskiej. „Jej wątek był za bardzo rozbudowany. Okazało się, że ponad możliwości aktorskie pani Agnieszki. Pani Agnieszka miała przekonanie, że może wpływać na swój wątek, że może wpływać na to, że będzie on rozbudowywany, sugerować rozwiązania. To było bardzo złe. Dlatego z niej zrezygnowano” — tłumaczyła w tamtym czasie.

W sieci nie brakuje entuzjastycznych komentarzy, jednak zza kulis serialu płyną znacznie bardziej stonowane głosy.

Teresa Lipowska bez sentymentów. „Nie ekscytuje mnie to”

Teresa Lipowska nie kryje, że powrót Agnieszki Perepeczko nie budzi w niej większych emocji. Aktorka rozmowie z „Super Expressem” jasno zaznacza, że podchodzi do tej decyzji z dużą rezerwą. Choć unika otwartej krytyki, daje do zrozumienia, że zarówno zawodowo, jak i prywatnie zachowuje wobec koleżanki wyraźny dystans.

„Mnie to specjalnie nie ekscytuje. Wróciła na jeden odcinek, nie wiem czy powinna na więcej. Zostało to napisane, zagrane, my aktorzy nie mamy na to żadnego wpływu. My na pewno nie jesteśmy prywatnie przyjaciółkami. Taki powrót nie jest dla mnie w żaden sposób ckliwy. Cały czas jest Grabina, Mostowiacy… To dla mnie ważne. A nie kto wraca, albo kogo nie ma. Naprawdę. Będzie jeden fajny odcinek specjalny i tyle. Kiedyś ktoś miał powód, że zrezygnował z tego wątku Simony. Czy jest sens do niego wracać? Nie będę oceniać, bo nie wypada. Z mojej strony na pewno nie ma ekscytacji” — podkreśliła.

Czytaj też:
Mamy to! Wiemy, kiedy startuje „Love is Blind: Polska” na Netflix!
Czytaj też:
Na to czekali wszyscy Polacy! Nowy odcinek hitu już na HBO Max

Źródło: WPROST.pl