„Osiem godzin krzyków” skończyło się fatalnie. Teraz aktorka się tłumaczy

„Osiem godzin krzyków” skończyło się fatalnie. Teraz aktorka się tłumaczy

Dodano: 
Anya Taylor-Joy
Anya Taylor-Joy Źródło: Newspix.pl / WENN.com
Gwiazda przerywa milczenie po szokująco nieprzyjemnym wydarzeniu, do jakiego doszło w studiu nagraniowym.

Anya Taylor-Joy postanowiła w końcu wyprostować plotki, które narosły wokół jej wpadki w studiu dubbingowym. I nie, podobno Księżniczka Peach nie ma z tym nic wspólnego.

Wymioty w studiu? Aktorka przerwała milczenie

29-letnia gwiazda w ostatnich tygodniach wywołała niemałe zamieszanie, gdy przyznała, że podczas swojej pierwszej sesji dubbingowej… zwymiotowała. Wiele osób błyskawicznie połączyło ten incydent z użyczeniem jej głosu do roli Księżniczki Peach w przebojowym „Super Mario Galaxy FIlm”. Jak się okazuje – niesłusznie.

W rozmowie z Entertainment Tonight aktorka jasno zaznaczyła: „Nigdy nie powiedziałam, że to Księżniczka Peach. Powiedziałam, że to był mój pierwszy raz, kiedy użyczałam głosu”. Zaraz potem wyjaśniła, co tak naprawdę doprowadziło do tej niezręcznej sytuacji.

Reakcja na szokującą sytuację. „Więc już tego nie robię”

Pierwsze doświadczenie z dubbingiem okazało się dla niej znacznie bardziej wyczerpujące, niż się spodziewała. Taylor-Joy przyznała, że weszła do studia kompletnie nieprzygotowana na taką intensywność pracy.

„A stało się tak, że poszłam tam zupełnie na ślepo i robiłam to przez osiem godzin bez przerwy. Osiem godzin krzyków, wysiłku, i tak dalej. I wypiłam tyle wody, że zwymiotowałam. Więc już tego nie zrobię. Przestała i to pomogło” – tłumaczyła.

„Myślałam, że będzie spokojnie”. Rzeczywistość była brutalna

Aktorka wróciła do tego tematu również w programie „The Late Show With Seth Meyers”, gdzie jeszcze dosadniej opisała swoje zderzenie z rzeczywistością.

„To świetna zabawa, ale muszę przyznać, że kiedy pierwszy raz brałam udział w sesji, nie zdawałam sobie sprawy, jak bardzo będzie to wyczerpujące, bo cały czas krzyczy się bez przerwy. Chyba za pierwszym razem zwymiotowałam” – przyznała. Podobne słowa padły w wywiadzie dla Entertainment Weekly. „Nie wiem, dlaczego myślałam, że będzie naprawdę spokojnie. Myślałam, że wejdę tam i będę [mówić normalnie]. A tak nie było. To było [głośne mówienie]. Przez cały czas”.

Po wszystkim aktorka była w tak złym stanie, że musiała prosić znajomego o pomoc. „Możecie po mnie przyjechać? Nie czuję się dobrze!” – wspominała.

Czytaj też:
„Peaky Blinders” wracają! Nowy boss i brutalna walka o władzę
Czytaj też:
7 kryminałów, które wciągają bez reszty. Teraz na Netflix

Źródło: WPROST.pl