Na Netflix wpadł genialny serial. Ludzie narzekają, że ma za mało sezonów

Na Netflix wpadł genialny serial. Ludzie narzekają, że ma za mało sezonów

„Jak to się robi w Ameryce”
„Jak to się robi w Ameryce” Źródło: Netflix
Na platformę Netflix trafiły właśnie dwa sezony serialu sprzed lat, który mimo swojej krótkiej formuły, zdążył zdobyć wierne grono fanów. Dziś wielu z nich uważa, że serial wyprzedzał swoje czasy.

Na platformę Netflix trafiły właśnie dwa sezony serialu „Jak to się robi w Ameryce” (oryg. „How To Make It in America”) – produkcji emitowanej w latach 2010–2011. Powrót produkcji to idealna okazja, by nadrobić ten tytuł albo przekonać się, dlaczego dla wielu stał się on kultowym klasykiem. To historia o pokoleniu, które chce czegoś więcej – i jest gotowe ciężko pracować, by to zdobyć.

To perełka sprzed lat, ale wciąż aktualna. Na Netflix wpadł świetny serial

Fabuła koncentruje się na losach dwójki przyjaciół: Bena Epsteina (Bryan Greenberg) i Cama Calderona (Victor Rasuk), młodych przedsiębiorców próbujących przebić się w bezlitosnym świecie nowojorskiej mody. Ben to marzyciel i optymista, który pracuje w handlu detalicznym, by opłacić rachunki, ale nie porzuca ambicji stworzenia czegoś własnego. Cam jest bardziej impulsywny, głodny sukcesu i gotowy podjąć każde ryzyko, byle tylko zrobić krok naprzód. Razem zakładają markę jeansów retro o nazwie „Crisp” i ruszają w drogę po swój kawałek amerykańskiego snu.

Serial pokazuje determinację, poświęcenie i nieustanną walkę o przetrwanie w mieście, które potrafi równie szybko wynieść na szczyt, co brutalnie sprowadzić na ziemię. Ich biznesowa droga pełna jest zwrotów akcji, rozczarowań i drobnych zwycięstw, które smakują podwójnie po serii porażek. To opowieść o ambicji, ale też o cenie, jaką trzeba zapłacić za marzenia. Jednym z najmocniejszych punktów produkcji jest relacja między Benem i Camem. Autentyczna, pełna napięć, ale i lojalności przyjaźń stanowi emocjonalny fundament całej historii. Chemia między Greenbergiem i Rasukiem sprawia, że ich bohaterowie są wiarygodni, niedoskonali i bardzo ludzcy.

Świat serialu dopełniają wyraziste postacie drugoplanowe: Rachel (Lake Bell), projektantka wnętrz i obiekt uczuć Bena, czy Rene (Luis Guzmán) – kuzyn Cama, uliczny cwaniak balansujący między humorem a niebezpieczeństwem. W produkcji zadebiutował również Kid Cudi jako Domingo – postać związana z nowojorską sceną imprezową, która dorzuca do historii nutę refleksji i luzu.

Ogromnym atutem serialu jest także Nowy Jork – surowy, daleki od pocztówkowego blasku, pokazany jako miasto realnych szans, ale i bezwzględnych reguł. To przestrzeń, która staje się pełnoprawnym bohaterem opowieści.

Choć produkcja zakończyła się po zaledwie dwóch sezonach (każdy liczy po 8 odcinków), do dziś budzi emocje. Widzowie piszą wprost: „Świetny! Serial ma fantastyczny klimat”; „Ale szkoda ze tego nie kontynuowali”; „Dwa sezony to za mało”; „Jakim cudem ten serial nie jest hitem?!”.

Od 3 marca na Netflix obejrzycie obydwa sezony serialu „Jak to się robi w Ameryce”. Każdy z nich liczy po osiem odcinków.

Źródło: WPROST.pl