Jeszcze kilka miesięcy temu unikała publicznych zwierzeń, dziś coraz śmielej odsłania kulisy swojego życia. Marcelina Leszczak opublikowała wyjątkowo osobisty wpis, w którym opowiedziała o lękach, bolesnych rozczarowaniach i przełomach, jakie przyniósł jej początek nowego roku.
Nowy etap po rozstaniu z Michałem Koterskim
Ostatnie miesiące były dla Marceliny Leszczak czasem głębokich zmian i trudnych decyzji. W połowie ubiegłego roku media zaczęły donosić o kryzysie w jej małżeństwie z Michałem Koterskim. We wrześniu była uczestniczka „Top Model” potwierdziła, że ich relacja przechodzi poważne załamanie, a niedługo później ujawniono, że złożyła pozew rozwodowy.
Choć ich związek należy już do przeszłości, Leszczak i Koterski pozostają w kontakcie ze względu na syna. Wspólnie uczestniczą w najważniejszych momentach jego życia, starając się odnaleźć w nowej rzeczywistości po rozstaniu.
Marcelina Leszczak o walce z emetofobią
Najnowszy wpis opublikowany na Instagramie pokazuje, że celebrytka zamyka kolejny rozdział i otwarcie mówi o doświadczeniach z ostatnich tygodni. Już na wstępie zaznaczyła, jak intensywny był to dla niej czas.
„To dopiero końcówka stycznia, a tyle się wydarzyło, jakby minęło kilka lat!” — napisała, po czym przeszła do osobistych refleksji. Jedna z nich dotyczyła lęku, z którym zmaga się od lat. Leszczak przypomniała, że od dzieciństwa cierpi na emetofobię (chorobliwy lęk przed mdłościami, własnymi lub innych oraz sytuacjami z tym kojarzonymi — przyp.red.) i opisała moment, w którym musiała stanąć z nią twarzą w twarz.
„Po pierwsze, wielu z was wie, bo o tym dzieliłam się z wami od dziecka, mam emetofobię. Każdy, kto zmaga się z jakąś fobią, wie, jaka jest jakość życia. Starcie z moim lękiem miałam 28.12.2025 r. i przeżyłam. Byłam wtedy sama z Frysiem w domu i poradziłam sobie” — wyznała.
Rozczarowania, weryfikacja relacji i wiara w miłość
W dalszej części wpisu Marcelina Leszczak nie unikała trudnych tematów związanych z miłosnymi i przyjacielskimi rozczarowaniami. Przyznała, że ostatnie wydarzenia brutalnie zweryfikowały osoby, które uważała za bliskie.
„Po drugie, moje życie zweryfikowało »przyjaźnie«, które trwały, bo były komfortowe dla drugiej strony. Po trzecie, zrozumiałam, że człowiek, którego kocha się nad życie, z dnia na dzień może stać się kimś obcym. Po czwarte, czy wierzę w miłość? Tak. Czy można zakochać się więcej niż jeden raz? Tak” — napisała.
Na zakończenie podkreśliła, że nowy rok zaczyna z determinacją, ale też z ważnym postanowieniem dotyczącym samej siebie. „Weszłam bardzo mocnym i pewnym krokiem w ten rok, ale muszę sobie jeszcze bardziej zaufać i zaopiekować się w końcu sobą, bo, choć ostatnie lata pokazywałam wam tylko siebie, to moje życie nie kręciło się wokół mnie” — podsumowała.
Czytaj też:
Nowy mocny thriller w bibliotece HBO Max. Na piątek? Idealny! Czytaj też:
Lekarka ostrzega po hicie Taco Hemingwaya. „Taki trend jest niebezpieczny”
