Film mistrza znika, i zapewniamy: chcecie zdążyć. „Atmosferę można ciąć tępym nożem”

Film mistrza znika, i zapewniamy: chcecie zdążyć. „Atmosferę można ciąć tępym nożem”

„Faworyta”
„Faworyta” Źródło: Scarlet Films
Wielu uważa go za najlepszy film tego reżysera. Jeżeli nie chcecie przegapić tego majstersztyku, musicie się pospieszyć.

„Faworyta” Yorgosa Lanthimosa to film, który z czasem zyskał status jednego z najważniejszych dzieł w dorobku greckiego reżysera. Dla wielu widzów i krytyków to właśnie ten tytuł zasługuje na miano jego najlepszego filmu – bardziej przystępnego niż „Kieł” czy „Lobster”, a jednocześnie w pełni oddającego jego bezkompromisowy styl. Co jednak szczególnie istotne: czwartek 22 stycznia jest ostatnim dniem, w którym „Faworytę” można obejrzeć na HBO Max, co czyni seans nie tyle propozycją, co pilną koniecznością.

Jedno z najlepszych dzieł Lanthimosa znika z HBO Max. Nie odkładaj tego seansu

Akcja filmu rozgrywa się w XVIII wieku. Anglia jest w stanie wojny z Francuzami, ale uwagę dworu pochłaniają wyścigi kaczek i pojawienie się na rynku ananasów. Na tronie zasiada schorowana królowa Anna (Olivia Colman), a krajem zamiast niej rządzi jej bliska przyjaciółka, lady Sarah (nagrodzona Oscarem Rachel Weisz). Z podziwu godnym oddaniem dogląda ona przy tym rozkapryszonej i porywczej królowej. Na dwór przybywa nowa służąca Abigail (nagrodzona Oscarem Emma Stone), która swym urokiem oczarowuje Sarah. Sarah bierze Abigail pod swoje skrzydła, a Abigail dostrzega w tym szansę na powrót do swych arystokratycznych korzeni. Ponieważ sprawy polityczne i prowadzenie wojny coraz bardziej pochłaniają Sarah, Abigail stopniowo zajmuje jej miejsce u boku królowej Anny. Rozkwitająca przyjaźń z królową daje Abigail szansę na spełnienie swoich ambicji. Dziewczyna dochodzi więc do wniosku, że nie pozwoli, aby ktokolwiek lub cokolwiek – czy byłaby to kobieta, mężczyzna, polityka czy królik – stanęło jej na drodze.

Wielu uważa „Faworytę” za szczytowe osiągnięcie Lanthimosa. „Panie w tym filmie dzielą i rządzą, również aktorsko, a Lanthimos opowiada o tym z brawurą i humorem”; „Lanthimos w mainstreamie jest bardzo dobry, może nawet lepszy”; „Atmosferę można tu ciąć tępym nożem. Piękne, szerokie kadry i rybie oko wrzucają nas w świat bohaterów Lanthimosa. Wybitna Stone, absolutnie fantastyczna Colman”; „Aktorsko i realizacyjnie – majstersztyk! Moralne dysonanse skąpane w królewskim przepychu cieszą oczy, duszę i serce. Scenariusz to złoto najczystsze” – piszą krytycy.

„Faworyta” to film prowokujący, inteligentny i formalnie brawurowy – z charakterystycznymi szerokimi kadrami, dynamicznym montażem i dialogami, które potrafią rozbawić i ukłuć jednocześnie. Jeśli ktoś do tej pory odkładał seans, nie ma już na co czekać. To ostatnia szansa, by obejrzeć „Faworytę” na HBO Max i samemu przekonać się, dlaczego tak wielu widzów uważa ją za najlepszy film Yorgosa Lanthimosa.

Czytaj też:
Kolejne świetne ogłoszenia od Netfliksa. Te ucieszą Polaków
Czytaj też:
Burza po ogłoszeniu obsady „Nocy i dni”. Internauci podzieleni jak nigdy

Źródło: WPROST.pl