Stephen King już oglądał nową serialową „Carrie”. Jest zachwycony

Stephen King już oglądał nową serialową „Carrie”. Jest zachwycony

„Carrie”
„Carrie” Źródło: Prime Video
Stephen King wypowiedział się na temat nowej adaptacji swojej powieści „Carrie” w reżyserii Mike'a Flanagana i ocenił ją bardziej niż pozytywnie. Wszystko wskazuje na to, że mamy nowy hit na jesień.

Mike Flanagan zyskał globalną rozpoznawalność po tym, jak stworzył dla Netfliksa kilka mocnych seriali i filmów, w tym „Nawiedzony dom na wzgórzu”, „Nawiedzony dwór w Bly”, „Nocna msza” czy „Gra Geralda”. Pierwszy z wymienionych tytułów jest dla wielu jednym z najlepszych serialowych horrorów wszech czasów. Trudno się zatem dziwić, że kiedy okazało się, że Flanagan zekranizuje jedną z najbardziej kultowych powieści Stephena Kinga z 1974 roku, fani nie mogli się doczekać.

Stephen King o serialowej adaptacji „Carrie”: Jest genialna

Choć serial obejrzymy dopiero 7 października, widział go już najwidoczniej sam King. „Wersja »Carrie« autorstwa Mike’a Flanagana jest genialna” – napisał autor w serwisie Threads. „To, co mówi o mediach społecznościowych, jest szokujące i prawdziwe” – dodał.

Syn Kinga, Joe Hill, również udostępnił w mediach społecznościowych zwiastun serialu i wyraził o nim pozytywną opinię. „Oglądałem na Instagramie zwiastun »Carrie« i myślałem o tym, jak świetnie wygląda, gdy nagle poczułem, że walczę, by powstrzymać łzy” – napisał Hill na Threads. „Nigdy wcześniej mi się to nie zdarzyło podczas oglądania trailera. Może po prostu robię się nieco sentymentalny po pięćdziesiątce, nie wiem. Ale wygląda to naprawdę dobrze – Mike Flanagan zdecydowanie wie, jak robić takie rzeczy” – ocenił.

Debiutancka powieść Stephena Kinga Carrie ukazała się w 1974 roku, rozpoczynając karierę autora, którego książki sprzedały się od tego czasu w ponad 350 milionach egzemplarzy na całym świecie. Powieść przez 14 tygodni utrzymywała się na liście bestsellerów „The New York Times” i została przetłumaczona na ponad 35 języków. Wyreżyserowana przez Briana De Palmę i nominowana do Oscara ekranizacja książki z 1976 roku na trwałe zapisała tę historię w kulturze popularnej. W tym roku przypada 50. rocznica premiery filmu.

Nowość od Mike'a Flanagana nadchodzi. Kultowa powieść w serialowej wersji

Nowy serial „Carrie” ma być odważną, aktualną i zaskakującą reinterpretacją tej klasycznej historii o dorastaniu.

Wyobcowana licealistka Carrie White (Summer H. Howell) spędziła całe swoje życie w odosobnieniu, zamknięta w domu pod czujnym okiem swojej nadopiekuńczej matki Margaret (Samantha Sloyan). Gdy nagła i przedwczesna śmierć ojca zmusza ją do rozpoczęcia nauki w bezwzględnym środowisku publicznego liceum, Carrie musi zmierzyć się z falą nękania i prześladowań, które błyskawicznie rozprzestrzeniają się w mediach społecznościowych i wstrząsają jej lokalną społecznością. Jednocześnie musi stawić czoła nieustannej presji i codziennemu okrucieństwu ery mediów społecznościowych oraz budzącym się wraz z dojrzewaniem tajemniczym zdolnościom telekinetycznym.

Liczący osiem pełnych napięcia odcinków serial rozwija kultową historię stworzoną przez Stephena Kinga, pogłębiając portrety bohaterów i narastające między nimi napięcia oraz śledząc pozornie drobne, codzienne decyzje, które prowadzą do jednej wstrząsającej nocy. To poruszająca i niezwykle ludzka opowieść o starciu życzliwości z okrucieństwem oraz o tym, czy jesteśmy świadkami narodzin bohaterki, potwora czy kogoś znacznie bardziej złożonego.

Premiera serialu „Carrie” już 7 października tylko na Prime Video.

Czytaj też:
Polski thriller z Schuchardtem i Gierszałem na Netflix. Idealny na piątek
Czytaj też:
„Perfekcyjny thriller, jest tu wszystko, co powinno”. To najlepszy film teraz na Prime Video

Źródło: WPROST.pl