W czwartek 5 marca na Netflix zadebiutował trzyodcinkowy miniserial „Przyjaciel i morderca” – true crime, prosto z Danii. To opowieść o tym, jakie piętno na mieszkańcach duńskiej prowincji odcisnęła seria makabrycznych zbrodni i jak to się stało, że zżyci ze sobą sąsiedzi przestali sobie ufać i zaczęli żyć w strachu.
W trzyczęściowym dokumencie „Przyjaciel i morderca” reżyser Christian Dyekjær zabiera widzów w podróż przez blisko dekadę, która zajęła postawienie mordercy przed sądem. Serial szczegółowo opisuje wstrząsające wydarzenia i ich konsekwencje dla społeczności, opowiedziane z perspektywy byłych przyjaciół sprawcy i osób bliskich sprawie.
Morderca okazał się ich przyjacielem. „Mój świat legł w gruzach"
Gdy po ośmiu latach sprawca wreszcie zostaje złapany, miasteczko — i cała Dania — może odetchnąć z ulgą. Ale dla Amandy, Nichlasa i Kiri prawdziwy koszmar dopiero się zaczyna, bo ktoś, kogo tak długo się obawiali, okazuje się być osobą z ich najbliższego kręgu. Podczas procesu wychodzi na jaw, że ich dawny przyjaciel planował i realizował porwania oraz zabójstwo, bawiąc się i ciesząc życiem u ich boku. W ich głowach jak nieznośne echo pobrzmiewają natrętne pytania. Dlaczego nic mnie nie zaniepokoiło? Czy naprawdę byliśmy przyjaciółmi? Czy jeszcze kiedyś zaufam własnemu osądowi?
– Przez lata bałam się, że sprawca wciąż jest na wolności i że mogę być kolejną ofiarą – mówi Amanda, jedna z byłych przyjaciółek sprawcy. – Kiedy uświadomiłam sobie, że to jeden z moich najbliższych przyjaciół, mój świat legł w gruzach – dodaje.
– Widziałam, jak lokalna społeczność była targana strachem, żalem, gniewem i podejrzliwością – mówi miejscowa proboszczka Anna Helleberg Kluge, z którą przeprowadzono wywiad w dokumencie. – Nikt nie wiedział, komu może zaufać, a wielu żyło w cichym, ciągłym strachu w życiu codziennym. Ale widziałam też drobne oznaki, że społeczność może odnaleźć drogę – że ludzie potrafią się nawzajem wspierać i powoli iść naprzód po tym, co niewyobrażalne – dodaje.
„Przyjaciel i morderca”. Gdzie jest teraz Philip Patrick Westh?
Westh przyznał się częściowo do winy w związku z zarzutami dotyczącymi porwania w 2023 roku, ale nie przyznał się do wcześniejszych incydentów. Westh został uznany winnym i skazany na dożywocie w czerwcu 2024 roku. Chociaż jego prawnik wniósł apelację, która miała się odbyć jesienią 2025 roku, Westh ostatecznie odmówił jej złożenia. Obecnie odsiaduje karę w Danii.
Cały trzyczęściowy miniserial „Przyjaciel i morderca” obejrzycie już na Netflix.
Czytaj też:
2 nowości na Netflix, jedna perełka od HBO Max. Dziś mocne premiery!Czytaj też:
40 najlepszych seriali na Netflix. Tylko oceny powyżej 8/10!
