Przerwane przemówienie na Oscarach. Twórcy hitu „Golden” zabrali głos za kulisami

Przerwane przemówienie na Oscarach. Twórcy hitu „Golden” zabrali głos za kulisami

Rei Ami, EJAE i Audrey Nuna
Rei Ami, EJAE i Audrey Nuna Źródło: PAP/EPA / Chris Torres
Chwila triumfu szybko zamieniła się w niezręczny moment. Nie mogli powiedzieć tego, co chcieli, powiedzieli to dopiero za kulisami.

Twórcy piosenki „Golden”, nagrodzonej Oscarem za najlepszy utwór oryginalny, nie zdążyli nawet dokończyć przemówienia, gdy na scenie włączono muzykę i nadano przerwę reklamową. Dopiero za kulisami laureaci mogli powiedzieć to, czego nie udało się przekazać przed milionową publicznością.

Przemówienie przerwane na scenie Oscarów

Podczas 98. ceremonii wręczenia Oscarów nagrodę za najlepszą piosenkę oryginalną zdobył utwór „Golden” z filmu „K-Popowe łowczynie demonów”. Za kompozycję odpowiadał zespół autorów Honmoon, w skład którego weszli EJAE, Mark Sonnenblick, Joong Gyu Kwak, Yu Han Lee, Hee Dong Nam, Jeong Hoon Seo i Teddy Park.

Dla twórców była to szczególna chwila, bo „Golden” stał się pierwszym w historii nagród Akademii utworem K-popowym wyróżnionym statuetką. Radość na scenie nie trwała jednak długo. W trakcie przemówienia mikrofon został nagle wyciszony, a ceremonia przerwana przerwą reklamową.

Kiedy Yu Han Lee próbował kontynuować wypowiedź, moment został gwałtownie zakończony. Za kulisami wywołało to jednak żywą reakcję reporterów, którzy nagrodzili twórców głośnymi oklaskami.

Twórcy „Golden” dziękują za kulisami

Dopiero podczas spotkania z dziennikarzami za sceną EJAE opowiedziała o tym, czego nie zdążyła powiedzieć w trakcie transmisji. „Czujemy się bardzo wdzięczni i zaszczyceni. Wszyscy ciężko pracowaliśmy i to tak wspólny wysiłek, że musimy po prostu podziękować naszym reżyserom. Stworzyli piękny film. Każdy był jego częścią i jesteśmy niezmiernie szczęśliwi, że ciężka praca się opłaciła” – powiedziała piosenkarka.

Artystka dodała również, że na scenie zabrakło czasu, by wspomnieć o współpracowniczkach. „Musiałam też podziękować Rei Ami i Audrey Nuna na scenie, ale nie zdążyłam, bo po prostu nam przerwały. Dały czadu swoim śpiewem i są po prostu niesamowitymi osobami, i bardzo je kocham”.

Niedokończone podziękowania

Swoje słowa dokończył również Yu Han Lee, który na scenie nie zdążył zabrać głosu. „Chciałbym podziękować wszystkim naszym rodzinom, kolegom z Idol i Teddy'emu Parkowi. To dla mnie ogromny zaszczyt”.

Z kolei Mark Sonnenblick podkreślił, że sukces piosenki i filmu był efektem pracy wielu osób. „[Chciałabym podziękować] mojej rodzinie, z której część jest tu dziś wieczorem, mojemu mężowi Isaacowi, który jest tu dziś wieczorem. Ale chcę też powiedzieć, że wszyscy, którzy pracowali nad tym filmem, wszyscy animatorzy, to była prawdziwa współpraca na całej linii”.

Twórca zwrócił też uwagę na przesłanie produkcji. „To film, którego część opowiada o tym, jak spojrzeć na kogoś, kogo nauczono cię nienawidzić i bać się, i zacząć mu ufać, a może nawet kochać. I to jest właśnie część tego filmu”.

Historyczna nagroda dla K-popu

Autorzy utworu podkreślili również znaczenie fanów, którzy pomogli produkcji zdobyć popularność. „[Tekst piosenki nie brzmi] 'Idę w górę, w górę, w górę'. Brzmi 'Idziemy w górę, w górę, w górę'. I to jest jeden z powodów, dla których jesteśmy tu teraz. Dziękuję więc również fanom, którzy pokochali ten film i sprawili, że stał się tym, czym jest, oraz ścieżce dźwiękowej”.

Film „K-Popowe łowczynie demonów”, z którego pochodzi nagrodzona piosenka, zdobył podczas tegorocznej gali również Oscara w kategorii najlepszy film animowany.

Czytaj też:
Burza po Oscarach 2026. Widzowie oburzeni. „Brak szacunku”
Czytaj też:
Oscary 2026 pod znakiem polityki. Mocne słowa o wojnach, Trumpie i przemocy z bronią

Źródło: WPROST.pl / Deadline