Dowbor broni tajemnicy zarobków w TVP. „Bo ja się dowiem, ile pan zarabia”

Dowbor broni tajemnicy zarobków w TVP. „Bo ja się dowiem, ile pan zarabia”

Katarzyna Dowbor
Katarzyna Dowbor Źródło: Newspix.pl / Konrad Koczywąs / FOTONEWS
Jawność zarobków? Temat, którego Dowbor „by nie poruszała”. Co z argumentem, że telewizja publiczna utrzymywana jest z naszych pieniędzy?

Katarzyna Dowbor wróciła do TVP dwa lata temu i pełni tam podwójną funkcję. Kiedy reporter Pomponika zapytał ją o jawność płac w telewizji publicznej, gospodyni „Pytania na śniadanie” odpowiedziała zaskakująco bezpardonowo.

Katarzyna Dowbor o ujawnieniu zarobków. „Tajemnica każdego człowieka”

Katarzyna Dowbor spędziła w TVP trzydzieści lat, nim w ogóle rozstała się ze stacją. W styczniu 2024 roku wróciła jako współprowadząca „Pytania na śniadanie”, partneruje jej tam Filip Antonowicz. Kilka miesięcy później, w sierpniu, objęła stanowisko szefowej Fundacji TVP. Za tę drugą funkcję nie otrzymuje jednak ani złotówki, podaje Pomponik, podobnie jak pozostałe osoby stojące na czele fundacji.

Rozmowa szybko zeszła na gorący temat — jawność wynagrodzeń w telewizji publicznej. To kwestia, która od dawna rozgrzewa opinię publiczną. Dowbor przyznała, że sama nie miałaby nic przeciwko ujawnieniu swoich zarobków, zastrzegając jednocześnie, że „nie są to kokosy". Nie podała żadnej konkretnej kwoty.

Wyraźnie jednak dała do zrozumienia, że uważa wynagrodzenia za prywatną sprawę każdego pracownika. „Myślę, że tak samo można by poprosić, żeby pensje urzędników były też pokazane. Myślę, że to jest jednak troszkę tajemnica każdego człowieka” — zaznaczyła.

TVP i problem z transparentnością

Gdy reporter przypomniał, że telewizja publiczna jest finansowana przez widzów, którzy mają prawo wiedzieć, na co idą ich pieniądze, Dowbor sięgnęła po analogię: „No dobrze, ale w fabryce, która jest państwowa i też państwo dokłada do niej, to wszyscy mają powiedzieć, ile zarabiają? Wie pan, to jest delikatny temat. Ja bym go nie poruszała na pana miejscu. Bo ja się dowiem, ile pan zarabia” — próbowała żartować.

Słowa Dowbor padają w szczególnym momencie. Jeszcze 19 lutego 2026 roku organizacja Watchdog Polska opublikowała reportaż, z którego wynika, że TVP nadal opiera się szczegółowemu ujawnieniu wydatków i wynagrodzeń, powołując się na prawa przedsiębiorstwa oraz ochronę prywatności pracowników.

Tymczasem warto przypomnieć, że kiedy w końcu 2023 roku telewizja zmieniła kierownictwo, nowy dyrektor Tomasz Sygut zapowiadał większą transparentność finansową jako wyraźny kontrast wobec praktyk z lat 2016–2023. Według danych przywołanych przez Watchdog Polska sam Sygut zarabia obecnie 50 tysięcy złotych brutto miesięcznie, zaś Daniel Gorgosz nieco mniej — 48 441,58 zł brutto.

Czytaj też:
Wiosenna ofensywa TVP. Powrót „Kocham Cię, Polsko” i nowe seriale
Czytaj też:
Gwiazda „Chirurgów” i „Euforii” nie żyje. Eric Dane miał 53 lata

Źródło: WPROST.pl / Pomponik