Wszystkie 4 sezony tego thrillera są idealne od początku do końca. Włączcie – nie pożałujecie

Wszystkie 4 sezony tego thrillera są idealne od początku do końca. Włączcie – nie pożałujecie

„Servant”
„Servant” Źródło: Apple TV+
Ten psychologiczny thriller od Apple TV+ wciąga od pierwszego odcinka i nie pozwala odróżnić rzeczywistości od obsesji. Widzowie go pokochali.

Są seriale, które straszą potworami, i takie, które potrafią wzbudzić niepokój samą atmosferą. Ten thriller psychologiczny od Apple TV+ należy zdecydowanie do tej drugiej kategorii. Przez cztery sezony konsekwentnie buduje napięcie, igra z percepcją widza i sprawia, że do samego końca nie wiadomo, co jest prawdą, a co jedynie projekcją traum bohaterów. To jeden z najbardziej niedocenionych projektów sygnowanych nazwiskiem M. Night Shyamalan – reżysera takich tytułów jak „Szósty zmysł” czy „Osady”.

Perełka wśród thrillerów, trzymająca poziom przez wszystkie sezony. Dlaczego warto włączyć „Servant”?

Historia skupia się na Dorothy i Seanie Turnerach, zamożnym małżeństwie z Filadelfii, które próbuje poradzić sobie po tragedii związanej ze śmiercią ich niemowlęcia. Dorothy, niezdolna do zaakceptowania straty, zaczyna traktować realistyczną lalkę jak własne dziecko. Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, gdy do domu trafia tajemnicza niania Leanne. Od tego momentu serial coraz mocniej zaciera granicę między tym, co racjonalne, a tym, co może mieć nadprzyrodzone źródło.

Największą siłą produkcji jest atmosfera ciągłego dyskomfortu. Akcja niemal w całości rozgrywa się w starej, klaustrofobicznej kamienicy Turnerów, która z czasem staje się równie ważna jak sami bohaterowie. Serial świetnie wykorzystuje też charakterystyczny dla Shyamalana balans między grozą a czarnym humorem – widz nigdy nie ma pewności, czy za chwilę wydarzy się coś absurdalnego, czy przerażającego.

Ogromne wrażenie robi również obsada. Lauren Ambrose i Toby Kebbell znakomicie pokazują małżeństwo rozpadające się pod ciężarem żałoby, a Nell Tiger Free jako Leanne tworzy jedną z najbardziej enigmatycznych postaci we współczesnych serialach grozy. Na drugim planie błyszczy też Rupert Grint, który całkowicie zrywa z wizerunkiem sympatycznego Rona Weasleya.

Jeżeli macie ochotę na taki klimat, odpalcie serial na Apple TV+.

Czytaj też:
Masz Apple TV+? Te 27 seriali to absolutny top – kryminały i thrillery
Czytaj też:
„Na to czekałem”. Widzowie zachwyceni nowym serialem. Dali mu ocenę 8,2/10

Źródło: WPROST.pl