Gessler wbiła jej szpilę, Doda nie miała litości. „Wredne czupiradło”

Gessler wbiła jej szpilę, Doda nie miała litości. „Wredne czupiradło”

Dodano: 
„Wstrętne czupiradło”
„Wstrętne czupiradło” Źródło: Newspix.pl / Aleksander Majdański, TEDI
Doda nie daje sobie bezkarnie nawrzucać, zatem nawrzucała Magdzie Gessler. Tak na bogato i smakowicie!

Na premierze własnego dokumentu, otoczona celebrytami i kamerami, Doda musiała zmierzyć się z mocnymi Magdy Gessler sugerującej, że zaangażowanie piosenkarki w pomoc bezdomnym psom to przede wszystkim sprytny ruch wizerunkowy. Artystka odpowiedziała bez ogródek i bez taryfy ulgowej.

Magda Gessler wbija szpilę w Dodę. „Zawsze robi dobry biznes”

Przez ostatnie tygodnie Doda mocno zaangażowała się w walkę o dobro zwierząt przetrzymywanych w tzw. patoschroniskach. Równolegle promowała film dokumentalny „Doda", który 20 lutego trafił na platformę Prime Video. Część obserwatorów połączyła te dwa wątki — i zaczęła mówić o charity washingu, czyli wykorzystywaniu działań dobroczynnych do poprawy wizerunku i przykrycia dawnych kontrowersji. Głos w tej sprawie zabrała Magda Gessler, która rozmowie z Kozaczkiem zasugerowała, że akcja z udziałem psów była dla wokalistki korzystna wizerunkowo.

„To, że teraz Doda krąży wokół schronisk i wybrała to sobie jako temat, to na pewno jest bardzo świadome i robi to dobrze. No bo dotąd miała dużo problemów i była bardzo źle postrzegana. To jest bardzo dobre wyjście z sytuacji i jest częściowo wizerunkowe, a częściowo może płynie z jej duszy. Zawsze robi dobry biznes” — stwierdziła restauratorka.

Reakcja Dody. „Jest wrednym czupiradłem”

Reporter serwisu przeambitni.pl zapytał Dodę o słowa restauratorki wprost — na czerwonym dywanie, przy kamerach. Piosenkarka nie potrzebowała czasu do namysłu.

„Uważam, że to jest podłe. Jeszcze gdyby to powiedziała w formie żartu, to bym się zaśmiała, bo mam dystans, ale każdy mierzy swoją miarą. Wydaje mi się, że ONA wszędzie upatruje biznes, jeżeli zacznie coś robić za darmo dla kogoś, nawet właśnie dla psów. Nie mówię, że 1,5 miesiąca, tak jak ja, dzień w dzień, rzucając wszystkie swoje sprawy zawodowe, pracę, przyjaciół, chociaż ze dwa, trzy dni — to dopiero będzie miała mandat do tego, żeby się tak obrzydliwie wypowiadać. A póki co jest wrednym czupiradłem” — grzmiała artystka.

Może piszczeć w telefon, ale żadnym pączkiem jej nie przekupi

Doda przypomniała przy okazji, że obie panie nie tak dawno współpracowały — piosenkarka gościła w programie „Magda Gessler gotuje internet”, a atmosfera na planie miała być, według niej, bardzo dobra.

„Ona chyba też się dobrze czuła, bo dzwoniła do mnie podekscytowana, a że pobiłam jej rekordy oglądalności, więc tym bardziej uważam, że to bardzo nieładne” — oceniła stanowczo. Jeszcze śmielej odpowiedziała na pytanie Kozaczka, od którego zaczęła się ta cała afera.

„Ona mi piszczy w telefon, że o Boże, nigdy nie miała takiej oglądalności, a ona później tak się odzywa podle? Ja też powiem, Magda, wstań wcześniej niż przed 16:00. Rusz tyłek, zrób coś dla kogoś, pierwszy raz za darmo i wtedy pogadamy. Bo takie teksty są poniżej pasa. Nie uznałam tego za żart, uznałam to za brzydki tekst osoby, która nie poświęca się dla innych i mierzy swoją miarą. Rozumiem. W tym momencie jestem obrażona. Żaden jej pączek i żadne ciasto, które będzie chciała do mnie wysłać, mnie nie przekupi” – grzmiała wyraźnie wzburzona piosenkarka.

twitterCzytaj też:
Thriller na jednym wdechu. W marcu serial na Netflix
Czytaj też:
Richardson miażdży śniadaniówki. „Chłopcy i dziewczynki do wynajęcia”

Źródło: WPROST.pl