Turcja odwołała koncert polskiego zespołu. „Konserwatyzmy biorą górę”

Turcja odwołała koncert polskiego zespołu. „Konserwatyzmy biorą górę”

Koncert grupy Behemoth
Koncert grupy Behemoth Źródło: Newspix.pl / Przemek Sikora
Szok dla zespołu, który takiego gromu się nie spodziewał i tysięcy fanów, których polska kapela ma w tym kraju. Nie do wiary, co się wydarzyło.

Występy Behemotha w Stambule zostały skasowane decyzją władz miasta po medialnej nagonce. — „Ten ban przyszedł do nas z zaskoczenia” — mówi Nergal w rozmowie z „Plejadą”.

Koncerty Behemotha skasowane w ostatniej chwili

10 i 11 lutego polska grupa deathmetalowa Behemoth miała zagrać w Centrum Sztuk Scenicznych Zorlu w Stambule. Oba wydarzenia zostały jednak odwołane decyzją miejskich władz. Taki sam los spotkał koncert rosyjskiego zespołu Slaughter to Prevail.

Według dostępnych informacji decyzja była efektem nacisków prorządowej stacji Akit TV. Jak podaje Plejada, na jej antenie przekonywano, że zespoły „stanowią zagrożenie dla dzieci i młodzieży oraz głoszą satanizm”, a jako argument wskazywano sceniczne kreacje artystów.

Reporter stacji apelował: „Wzywamy władze do pilnego działania i odwołania tych wydarzeń, które zatruwają nasze dzieci i młodzież”. Sprawa wywołała gorącą dyskusję w sieci i falę żądań ze strony konserwatywnych internautów, by koncerty zablokować.

Burmistrz Stambułu ogłosił: „Żadna działalność psująca społeczeństwo nigdy nie była dozwolona w Stambule i nie będzie dozwolona w przyszłości”.

Nergal: „Nikt się tego nie spodziewał”

Lider zespołu Adam „Nergal” Darski w rozmowie z Plejadą nie ukrywa zaskoczenia. Jak podkreśla, Turcja była dla grupy miejscem z dużą i wierną publicznością.

„Ten ban przyszedł do nas z zaskoczenia tak naprawdę i nikt się tego nie spodziewał. Wielokrotnie graliśmy w Turcji, mamy tutaj naprawdę spory fanbase. Oczekiwaliśmy około dwóch tys. ludzi na koncercie w Stambule i nie było najmniejszych znaków, które mogłyby wskazywać, że coś może nie pójść po naszej myśli” — stwierdza Adam „Nergal” Darski.

„Konserwatyzmy biorą górę”

Behemoth działa od 1991 roku i należy do najbardziej rozpoznawalnych polskich zespołów metalowych na świecie. Grupę tworzą Zbigniew „Inferno” Promiński, Tomasz „Orion” Wróblewski oraz Adam „Nergal” Darski — lider i menedżer formacji. O twórczości zespołu pisał nawet „New York Times”, a ich znakiem firmowym są rozbudowane, charakterystyczne stylizacje sceniczne.

Nergal przyznaje, że mimo wieloletniej kariery z taką sytuacją w tym regionie jeszcze się nie spotkali. „Nigdy wcześniej z taką sytuacją w tej części świata nie mieliśmy do czynienia, ale wygląda na to, że grawitacja w tę stronę działa, że te konserwatyzmy biorą górę po prostu — nie tylko europejskie, bo w Indiach też chcą zbanować nam koncert. Szkoda ludzi, szkoda, że nie możemy wystąpić, ale show musi trwać — lecimy do Tajlandii i tam myślę, że wszystko pójdzie dokładnie tak, jak planujemy” — wyjaśnił w rozmowie lider Behemotha, dodając, że w planach jest jeszcze Japonia, Australia oraz Chiny.

Czytaj też:
„Wichrowe Wzgórza” wracają w nowej odsłonie. Uwaga, nie tylko w kinach!
Czytaj też:
Hit Polsatu powraca. Więcej odcinków i gra aż o 200 tysięcy

Źródło: WPROST.pl / Plejada