Po głośnym rozstaniu z Piotrem Korczarowskim celebrytka zabrała głos na temat relacji damsko-męskich, uderzając zarówno w mężczyzn, jak i we współczesne trendy kulturowe. Jej wpis na platformie X szybko przyciągnął uwagę i wywołał lawinę komentarzy.
Głośne rozstanie i jeszcze głośniejsze komentarze
Ostatnie tygodnie w życiu Marianny Schreiber upłynęły pod znakiem zmian. Po zakończeniu relacji z Piotrem Korczarowskim, którego określała mianem „miłości życia”, celebrytka coraz częściej publicznie dzieli się swoimi przemyśleniami na temat związków. W poniedziałkowy wieczór ponownie zabrała głos w tej sprawie, publikując obszerny post na platformie X. Tym razem jej słowa były szczególnie dosadne i wycelowane w mężczyzn, feministki oraz współczesny model relacji.
Najwyraźniej Schreiber nie ma najlepszego zdania o dzisiejszych mężczyznach. Jej zdaniem coraz trudniej znaleźć partnera, który potrafiłby wziąć odpowiedzialność finansową za rodzinę.
Marianna Schreiber o roli mężczyzn. „Utrzymywać”
Celebrytka we wpisie jasno opowiada się za tradycyjnym podziałem ról w związku, w którym kobieta zajmuje się domem i wspiera partnera, a mężczyzna odpowiada za utrzymanie bliskich.
„Widzę, że wielu chłopczyków zamkniętych w ciele dorosłych mężczyzn, nie rozumie, więc specjalnie dla Was: Jeżeli związek ma właściwie działać, to kobieta powinna urodzić swemu mężczyźnie dzieci, wspierać go w jego drodze zawodowej, zadbać o dom, być jego najlepszą przyjaciółką, partnerką tudzież żoną, kochanką. Rolą mężczyzny jest zadbać finansowo o rodzinę, mówiąc krótko — utrzymać ją. [....] Jeżeli kobieta chce, będzie mu uległa i podporządkowana — nie oznacza to jednak, że nie może być przy tym finansowo niezależna” — napisała Marianna.
W dalszej części wpisu Schreiber wskazuje, kto jej zdaniem ponosi odpowiedzialność za obecny stan relacji damsko-męskich. Obarcza winą feminizm i ideę równouprawnienia, które — jak twierdzi — doprowadziły do osłabienia męskiej roli. Zwraca uwagę na rozdźwięk między oczekiwaniami kobiet a rzeczywistością, w której mężczyźni nie radzą sobie nawet z podstawowymi obowiązkami.
„Nie oszukujmy się jednak: dzisiejsi mężczyźni (nie mówię, że wszyscy!) nawet na randce każą Wam płacić, a co dopiero mówić o utrzymaniu rodziny i bezpieczeństwie dla kobiety. Do tego doprowadziło „równouprawnienie” i współczesny feminizm. Era silnych kobiet? Super, tylko czemu jednocześnie mężczyźni stają się z miejsca słabi. Każda kobieta chce widzieć w swoim mężczyźnie autorytet. Nie będzie widziała takowego w tym, który nie radzi sobie z własnym życiem” — dodała Marianna Schreiber.
„Jakim prawem pouczasz”
Słowa Marianny nie pozostały bez echa. Pod jej wpisem szybko pojawiły się komentarze internautów, którzy nie szczędzili krytycznych uwag. Część z nich zarzuca Schreiber wygórowane oczekiwania, inni wypominają jej życiowe wybory. Nie brakuje przy tym naprawdę mocnych słów.
„Dziewczyno swoimi wymaganiami po prostu psujesz sobie życie. Po prostu potrzebujesz faceta, który będzie z tobą uprawiał seks, miał dużo kasy i miał poglądy takie jak TY. I nic więcej. To jest brutalne, co piszę, ale prawdziwe. Tego potrzebujesz, a nie miłości”.
„Jeżeli związek ma właściwie działać, to kobieta powinna urodzić swemu mężczyźnie dzieci, wspierać go w jego drodze zawodowej, zadbać o dom, być jego najlepszą przyjaciółką, partnerką tudzież żoną, kochanką. Jakim prawem pouczasz, skoro sama jesteś przeciwieństwem swoich słów”.
„Samotna matka po rozwodzie, 2 kolejnymi partnerami w ciągu roku, biorąca udział w patologiach mma, dając dziecku znakomity przykład, daje porady związkowe” — krytykują ostro internauci.
twitterCzytaj też:
Marianna Schreiber się żali. „Facet, a nie pi***”Czytaj też:
Będzie burza? Mocne wyznanie Schreiber
