Polityczne apele podczas finału Eurowizji. Występ Izraela został wybuczany. Jest nagranie

Polityczne apele podczas finału Eurowizji. Występ Izraela został wybuczany. Jest nagranie

Eden Golan, reprezentantka Izraela na Eurowizji 2024
Eden Golan, reprezentantka Izraela na Eurowizji 2024 Źródło:Newspix.pl / ZUMA
Finał Eurowizji nie przebiegł po myśli organizatorów. Nie brakowało buczenia i gwizdów publiczności.

Podczas finału Eurowizji doszło do wielu kontrowersyjnych sytuacji. Wielu artystów zdecydowało się zareagować na aktualne wydarzenia polityczne. Poza tym reprezentantka Izraela miała trudności w tym, by w spokoju zaśpiewać swoją piosenkę przez wzgląd na reakcję publiczności. Co się wydarzyło?

Polityczne apele podczas finału Eurowizji

11 maja odbył się finał 68. Konkursu Eurowizji w szwedzkim Malmö. Tego wieczoru na scenie wystąpili artyści, którym los cywili ginących w Strefie Gazy nie jest obojętny. Niektórzy z nich postanowili zamanifestować na scenie swój krytyczny stosunek do konfliktu zbrojnego w Palestynie.

Otóż m.in. reprezentantka Irlandii, Bambie Thug, po zaśpiewaniu swojej piosenki „Doomsday Blue” krzyknęła do publiczności: „Love will always triumph hate”, co znaczy „Miłość zawsze wygra z nienawiścią”. Równocześnie podczas finałowego występu miała wypisane na twarzy słowa "zawieszenie broni" pismem ogamicznym (czyli pismem alfabetycznym używanym do zapisu języków celtyckich).

Z kolei Iolanda, reprezentantka Portugalii, wykonała wzruszającą piosenkę „Grito”, a następnie wykrzyczała do mikrofonu słowa „Peace will prevail”, co w tłumaczeniu na j.polski oznacza „Zapanuje spokój”. Co więcej, na swoich paznokciach miała namalowany wzór palestyńskiej keffiyeh, czyli popularnej chusty arafatki, która dziś symbolizuje sprzeciw wobec konfliktu Izraelsko-Palestyńskiego w Strefie Gazy. Również reprezentantka Grecji, Marina Satti, próbowała powiedzieć coś po swoim występie, lecz została zagłuszona, co spotkało się z krytyką internautów.

To jednak nie wszystko. Kiedy na scenę 68. Konkursu Piosenki Eurowizji wyszła Eden Golan, trudno było zapanować nad publicznością. Podczas gdy owa reprezentantka Izraela wykonywała utwór „Hurricane”, widownia buczała i gwizdała. EBU robiło wszystko, aby to zagłuszyć, ale bezskutecznie. Możecie fragment tego zobaczyć w poniższym wideo.

twitterCzytaj też:
Oburzenie po dyskwalifikacji Holandii z konkursu Eurowizji. „Haniebna decyzja”
Czytaj też:
Kto wygra Eurowizję 2024. Starcie Marko-Mango czy triumf queer?

Opracowała:
Źródło: WPROST.pl