Jurorzy skrytykowani za wybór reprezentantki na Eurowizję. „Rezygnujemy z wysokich miejsc w konkursie”

Jurorzy skrytykowani za wybór reprezentantki na Eurowizję. „Rezygnujemy z wysokich miejsc w konkursie”

Luna
Luna Źródło: Newspix.pl / TEDI
Decyzja, że to Luna ma reprezentować Polskę na konkursie Eurowizji, wywołała spore kontrowersje. Internauci komentują, a jeden z jurorów zabrał głos.

W poniedziałkowy poranek 19 lutego w „Pytaniu na śniadanie” ogłoszono, że to Luna będzie w tym roku reprezentować nasz kraj podczas 68. Konkursu Piosenki Eurowizji. 24-latka okazała się lepsza niż ponad 200 innych wykonawców. Wiele osób nie zgadza się jednak z tym werdyktem.

Kontrowersje wokół wyboru reprezentantki na Eurowizję 2024

W tym roku chęć do wyjazdu do Szwecji zgłosiło około dwustu artystów, w tym m.in. Justyna Steczkowska, Natasza Urbańska, Anna Jurksztowicz, Krystyna Prońko, Maciej Musiałowski czy Bryska. Ostatecznej decyzji nie podejmowali jednak widzowie Telewizji Polskiej, a 5-osobowe jury.

W jego skład wchodzili: Łukasz Pieter (dyrektor Muzycznego Radia Zet), Michał Hanczak (dziennikarz muzyczny Radia Eska), Kasia Moś (piosenkarka i reprezentantka Polski na Eurowizji w 2017 roku), Konrad Szczęsny (prezes Stowarzyszenia Miłośników Konkursu Piosenki Eurowizyjnej OGAE Polska), a także Piotr Klatt (dziennikarz muzyczny i zastępca dyrektora Kreacji Rozrywki i Oprawy TVP).

Każdy z członków komisji, po przesłuchaniu i ocenieniu wszystkich zgłoszonych utworów, wskazał dziesięciu faworytów, którym przyznał punkty od 1 do 10. Finalnie okazało się, że piosenka Luny pt. „The Tower” zdobyła najwięcej punktów, bo dokładnie 34. Drugie miejsce zajęła Justyna Steczkowska z 33 punktami na koncie (co oznacza, że przegrała zaledwie jednym punktem), natomiast trzecie miejsce ex aequo zajęły utwory „Jesień – Tańcuj” z filmu „Chłopi” oraz „Midnight dreamer” Marcina Maciejczaka, gdyż oba zdobyły po 23 punkty.

Ten werdykt nie spodobał się internautom. Choć w części komentarzy można przeczytać: „Lubię Lunę i życzę jej jak najlepiej” czy „Super, trzymam kciuki”, to inne brzmią: „Nie wierzę – mając Justynę i mega potencjał wysyłamy Lunę”, „Nie rozumiem, czemu jakieś 5-osobowe jury decyduje, kto będzie reprezentował cały nasz kraj. Śmiech na sali”, „Naiwnie myśleliśmy, że nowe TVP będzie głosem widzów, znowu nas zawiedliście”, „Czemu świadomie rezygnujemy z wysokich miejsc w konkursie (takie dałaby nam Justyna)! Czyli czeka nas max. pierwsza 15” oraz „I kolejny rok z rzędu wysyłamy basicową, bezpieczną radiówkę, która przepadnie na Eurowizji”.

Doszło do tego, że głos zabrał jeden z jurorów. Konrad Szczęsny na swoim koncie na Facebooku zaznaczył, że „metoda selekcyjna, którą zastosowano w tym roku, nie jest doskonała, czego ma pełną świadomość”. Kontynuował: „Uniemożliwia ona zweryfikowanie zdolności wokalnych artystów/ek, bazuje jedynie na nagraniach studyjnych. Spośród 212 utworów, które przesłuchałem, dało się stworzyć atrakcyjną, różnorodną stawkę preselekcyjną i bardzo żałuję, że taki koncert nie miał w tym roku miejsca. Ciężar odpowiedzialności byłby wówczas znacznie mniejszy”.

Prezes Stowarzyszenia Miłośników Konkursu Piosenki Eurowizyjnej OGAE Polska dodał, że ma świadomość, ich wynik głosowania wszystkich nie zadowolił, a „różnica między pierwszym a drugim miejscem wyniosła zaledwie jeden punkt, co tylko pokazuje, jak wyrównany był poziom”. Wyznał też, że od przedstawicieli TVP dostał rekomendację, by utwory oceniać w zgodzie z własnymi preferencjami, a werdykt „jest swego rodzaju kompromisem”.

Czytaj też:
Luna polską reprezentantką na Eurowizji. Wiemy, ile zarobi
Czytaj też:
77-letnia Krystyna Prońko chce wystąpić na Eurowizji 2024. Zgłosiła się w ostatniej chwili

Opracowała:
Źródło: WPROST.pl / Plejada