Zmarł wybitny reżyser. Jego filmy zdobyły 12 Oscarów

Zmarł wybitny reżyser. Jego filmy zdobyły 12 Oscarów

Norman Jewison
Norman Jewison Źródło: Newspix.pl / ZUMA
Norman Jewison zmarł w wieku 97 lat. Był uważany za jednego z najwybitniejszych twórców drugiej połowy XX wieku.

To wielka strata w świecie filmu. W sobotę 20 stycznia zmarł wybitny kanadyjski reżyser filmowy. Do jego najsłynniejszych dzieł należą m.in. kryminał „W upalną noc”(1967), musical „Skrzypek na dachu” (1971) czy komedia romantyczna „Wpływ księżyca” z 1987 roku. Jego śmierć potwierdził rzecznik rodziny, Jeff Sanderson. Równocześnie odmówił podania miejsca zamieszkania reżysera, twierdząc, że rodzina prosiła o prywatność.

Życie i śmierć Normana Jewisona

Norman Frederick Jewison urodził się 21 lipca 1926 roku w Toronto, jako syn właścicieli sklepu spożywczego i placówki pocztowej. Kiedy dorastał w latach 30. XX wieku wykazywał zdolności performerskie i teatralne. Następnie służył w Królewskiej Marynarce Wojennej Kanady (1944–1945) podczas II wojny światowej. W 1949 roku ukończył studia, podczas których pisał, reżyserował i grał w różnych produkcjach teatralnych. Później przeniósł się do do Londynu, gdzie sporadycznie współpracował z BBC, utrzymując się jednocześnie z prac dorywczych.

Pod koniec 1951 roku pozbawiony pracy w Wielkiej Brytanii wrócił do Kanady, aby odbyć staż produkcyjny w CBLT w Toronto, która przygotowywała się do uruchomienia telewizji CBC. W nowej stacji otrzymał stanowisko asystenta reżysera. W ciągu następnych lat napisał, wyreżyserował i wyprodukował szeroką gamę musicali, programów komediowych, dramatów i programów specjalnych. W 1958 roku z kolei został zatrudniony do pracy w NBC w Nowym Jorku.

Kariera Jewisona jako reżysera filmowego rozpoczęła się w lutym 1962 roku. Jego przełomowym dziełem okazał się „Cincinnati Kid” z 1965 roku, obecnie przez wielu znawców uważany za jeden z najlepszych filmów o hazardzie. W 1966 roku z kolei ukazała się satyra „Rosjanie nadchodzą”, której Norman Jewison był producentem – otrzymała ona aż cztery nominacje do Oscarów. Rok później premierę miał „W upalną noc”. Owy dramat kryminalny zdobył pięć Oscarów, w tym za najlepszy film, a Jewison był nominowany do nagrody dla najlepszego reżysera.

W kolejnych latach zrealizował m.in. takie produkcje, jak „Sprawa Thomasa Crowna” (1968), „Rollerball” (1975), „Tajemnica klasztoru Marii Magdaleny” (1985) czy uważaną wówczas za prowokacyjną rock-operę „Jesus Christ Superstar” (1973), a także Oscarowe „Opowieści żołnierza”, „Skrzypek na dachu” i „Wpływ księżyca”. Jewison wyprodukował lub wyreżyserował ponad 40 filmów. Jego produkcje zdobyły łącznie 12 Oscarów i 45 nominacji, a on sam trzykrotnie był nominowany do tej nagrody za reżyserię.

– Najdroższe są mi filmy poruszające kwestie praw obywatelskich i sprawiedliwości społecznej – wyznał Norman Jewison niegdyś w wywiadzie, swoje upodobanie do takich filmów przypisując trwającemu przez całe życie poczuciu bycia outsiderem.

Norman Jewison w 1988 roku otrzymał swoją gwiazdę w Alei Gwiazd w Los Angeles znajdującą się przy 7000 Hollywood Boulevard, a w 1999 roku został uhonorowany Oscarem za całokształt twórczości. Swój ostatni film, „Deklarację”, nakręcił w 2003 roku. Wiadomo, że jego żoną przez 51 lat była Margaret Ann Dixon (zmarła w 2004 roku). Doczekali się trójki dzieci: Michaela, Kevina i Jennifer.

„Miałem tendencje do pokazywania istot ludzkich jako skłonnych do upadku, wrażliwych, błądzących, ale zdolnych do podniesienia się, a nie bezmyślnych i bez przerwy, brutalnych. Chcę, żeby ludzie rozpoznawali w moich filmach siebie. Nie lubię bezmyślnych filmów akcji” – pisał Jewison w swojej autobiografii z 2004 roku.

Czytaj też:
Nie żyje gwiazdor „Beverly Hills 90210”. Miał 58 lat
Czytaj też:
Leonardo DiCaprio chwali film polskiego reżysera. „Miał na mnie duży wpływ”

Opracowała:
Źródło: WPROST.pl