Nie żyje gwiazdor „Beverly Hills 90210”. Miał 58 lat

Nie żyje gwiazdor „Beverly Hills 90210”. Miał 58 lat

Znicz
Znicz Źródło: Shutterstock / Jochen Gottselig
Śmierć Davida Gaila została potwierdzona przez jego siostrę. Podzieliła się wzruszającym pożegnaniem.

David Gail był najbardziej znany takich z produkcji lat 90., jak „Beverly Hills, 90210”, „Port Charles” oraz „General Hospital”. Teraz bliscy oraz fani aktora są pogrążeni w żałobie ze względu na jego odejście.

Życie i śmierć Davida Gaila

David Gail urodził się 24 lutego 1965 roku na Florydzie. Choć studiował na wydziale inżynierii i filozofii, rywalizował w turniejach karate, był zapalonym piłkarzem i uprawiał takie sporty, jak kolarstwo górskie i wspinaczka, to finalnie rzucił pracę jako kierownik działu marketingu i rozpoczął karierę aktorską.

Zadebiutował na małym ekranie w 1990 roku w sitcomie „Dzieciaki, kłopoty i my” u boku Kirka Camerona. Następnie pojawił się w „Doogie Howser, lekarz medycyny”, serialach „Okrągły stół” i „CBS Napisała: Morderstwo”. W niezwykle popularnej produkcji dla młodzieży „Beverly Hills, 90210” wystąpił w roli syna bogatego biznesmena, Stuarta Carsona, czyli narzeczonego Shannen Doherty. Sławę zyskał rolą Deana Collinsa w „Savannah”. Później można go było oglądać jeszcze w „Port Charles”, „Ostrym dyżurze”, a także „JAG – Wojskowe Biuro Śledcze”.

instagram

O jego śmierci poinformowała siostra, która 20 stycznia opublikowała w sieci wzruszający post. „Nie było nawet dnia w moim życiu, kiedy nie byłeś przy mnie. Zawsze byłeś moim skrzydłowym, moim najlepszym przyjacielem, gotowym stawić czoła wszystkiemu i każdemu, kto mnie spotka. Każdego dnia będę cię mocno trzymać w swoim sercu, cudowny, kochający, niesamowity człowieku. Tęsknię za tobą w każdej sekundzie każdego dnia, zawsze. Nigdy nie będzie innego” – napisała.

Katie Colmenares we wpisie nie podała dokładnej przyczyny odejścia aktora. Pod jej postem jednak wiele osób z branży napisało wzruszające wspomnienia. Reżyser i producent Peter Ferriero wyznał m.in., że Gail był „miłym człowiekiem. Kimś, z kim chciałby częściej rozmawiać”. Kontynuował: „Był pełen życia i niesamowitych historii. Jestem wdzięczny, że go poznałem. Bardzo mi przykro z powodu tej straty. Był darem dla nas wszystkich”.

instagramCzytaj też:
Shannen Doherty zaplanowała swój pogrzeb. Zdradziła szczegóły
Czytaj też:
Ed O'Neill prawie wstąpił do mafii. „Byłem spłukany”

Opracowała:
Źródło: WPROST.pl / USA Today