„Rolnik szuka żony”. Waldemar o „zawiści i zazdrości”. Zapewnia: Nie zarobiłem ani grosza

„Rolnik szuka żony”. Waldemar o „zawiści i zazdrości”. Zapewnia: Nie zarobiłem ani grosza

Waldemar z „Rolnik szuka żony 10”
Waldemar z „Rolnik szuka żony 10”Źródło:Facebook / Rolnik szuka żony TVP
Waldemar z 10. edycji „Rolnik szuka żony” zorganizował sesję Q&A na swoim Instagramie. Zdradził kilka szczegółów o sobie i odniósł się do hejtu.

O Waldemarze z 10. edycji „Rolnik szuka żony” fani programu mają wiele do powiedzenia. Uczestnik podpadł widzom już na samym początku wyznaniem, że nawiązał kontakt z osobą spoza programu. I chociaż w końcu zdecydował, że ukróci tę znajomość i skupi się na swoich kandydatkach – Ewie, Annie i Dorocie, zaliczał kolejne wpadki. Mylił imiona kobiet, mówił też, że bardzo ważne są dla niego kwestie wizualne u przyszłej partnerki.

Wielu widzów zarzuca rolnikowi, że zależy mu na „fejmie”, a sytuacji tej nie poprawił ostatni odcinek, w którym wybrał on Ewę. W jednej ze scen zwraca się do kobiety, nie zdając sobie chyba sprawy z tego, że jest filmowany. Stwierdza między innymi wtedy, że muszą „wykorzystać swój czas” i „najważniejsze, że są w finale”.

„W naszej historii będzie ciekawie. Tylko ciekawe, czy nas polubią widzowie. To najbardziej oglądany program w telewizji. Więc wykorzystamy swój czas, który będziemy mieć ogólnie. Mam nadzieję, że to się wszystko będzie pozytywnie toczyć z odcinka na odcinek (…). Najważniejsze, żebyśmy w tym finale byli, że jesteśmy, nie?”.

facebook

Waldemar z „Rolnik szuka żony”: Nie zarobiłem na programie ani grosza

Profile Waldemara w mediach społecznościowych są bardzo popularne – na Instagramie śledzi go ponad 20 tysięcy osób. Teraz uczestnik „Rolnik szuka żony” postanowił zbiorczo odpowiedzieć na pytania swoich fanów, organizując Q&A. Dzięki temu dowiedzieliśmy się kilku ciekawych rzeczy na jego temat.

Waldemar zdradził, że studiował Zarządzanie turystyką i hotelarstwem na Wyższej Szkole Gospodarki w Bydgoszczy, posiada 35 ha ziemi i starał się dostać do „Rolnik szuka żony” już w 8. edycji. Wyznał także, że miał trójkę rodzeństwa – dwóch braci i siostrę. Jego najstarszy brat odszedł jednak ćwierć wieku temu. „Zachowuje cały czas go w pamięci i mój syn nosi jego imię” – przekazał.

Wiele pytań oczywiście dotyczyło samego udziału w programie „Rolnik szuka żony”. Waldemar w odpowiedzi na jedno zapewnił, że nie znał Ewy przed programem. Przyznał, że często pytany jest też o to, czy coś zarobił na udziale w show TVP – zapewnił, że „nie zarobił ani grosza”. Jednocześnie podkreślił, że wystąpiłby w „Rolnik szuka żony” ponownie, ponieważ format „wiele mu dał”.

Rolnik Waldemar o hejcie: Ja jestem w zgodzie ze sobą

Nie obyło się też bez pytań o hejt. „Nie czytam tych pomyj wysnuwanych pod moim adresem. Nie ogarniam, ile w ludziach jest nienawiści, zawiści, zazdrości. Można ocenić człowieka, zgadzam się z tym, ale nie można go obrażać w sposób, w jaki mnie cała ta horda nienawistnych ludzi obraża. Ja przyjmę krytykę, przyznam się do błędu, ale nikt nikomu nie daje osądzać człowieka i wyrokować w ogóle go nie znając. A zapewniam, nic o mnie nie wiedzą ci, co mi najgorzej życzą. Nie znają całej prawdy, a oceniają. Tym całym hejtem na mnie dają mi jeszcze więcej siły i pewności siebie” – stwierdził rolnik.

„Masz świadomość, że cała Polska się z ciebie śmieje i ma cię za daremniaka i pozera?” – zapytał Waldemara jeden z internautów. „Wiesz co, absolutnie mnie to nie interesuje, to jest problem tych ludzi, nie mój. Ja jestem w zgodzie ze sobą, wiem, jak było naprawdę. A ludzie widzą tylko fragment całości i na podstawie tego wydają swoje opinie. Zaznaczam, że nic o mnie nie wiedzą. Ważne jest dla mnie, co myśli o mnie rodzina, najbliżsi, znajomi, a opiniami ludzi w ogóle nie zaprzątam sobie głowy” – podkreślił uczestnik „Rolnik szuka żony”.

Czytaj też:
Nicola z „Rolnik szuka żony” przedstawiła Dariusza rodzinie. „I jak pierwsze wrażenia?”
Czytaj też:
TVP wydała oświadczenie ws. Nicoli z „Rolnik szuka żony”. Ostrzega widzów

Źródło: WPROST.pl