Złote Globy 2023. Jennifer Coolidge doprowadziła twórcę serialu „Biały Lotos” do łez. Wzruszające przemówienie aktorki

Złote Globy 2023. Jennifer Coolidge doprowadziła twórcę serialu „Biały Lotos” do łez. Wzruszające przemówienie aktorki

Jennifer Coolidge
Jennifer Coolidge Źródło: PAP / EPA/CAROLINE BREHMAN
Jennifer Coolidge odbierając Złoty Glob wygłosiła przemówienie, które doprowadziło do łez twórcę serialu „Biały Lotos” Mike'a White'a. Podczas wystąpienia wspomniała też o Ryanie Murphym, mówiąc, że twórcy „zmienili jej życie na milion różnych sposobów”.

Kultowa aktorka znów miała okazję odebrać nagrodę za swoją rolę w serialu „Biały Lotos”. – Wow. Mogę to odłożyć, prawda? Nie ćwiczę, wiesz? Nie wytrzymam z tym długo – żartowała na scenie Coolidge, odbierając Złoty Glob w kategorii „najlepsza aktorka drugoplanowa w serialu limitowanym, serialu antologii lub filmie telewizyjnym”. Następnie wygłosiła wzruszającą i zabawną przemowę, doprowadzając do łez siedzącego na sali Mike'a White'a, twórcę „Białego Lotosu”.

– Chcę tylko powiedzieć, że niektórzy ludzie, będący w tym pokoju, utrzymywali mnie w branży przez 20 lat, tymi małymi rolami – wyjaśniła ze łzami w oczach. – I Ryan Murphy ty byłeś jedną z tych osób. Te małe prace, które utrzymywały mnie przy życiu. To byłeś ty, Ryanie, i zobaczmy, kto jeszcze... kto tam jeszcze był? Byłeś tylko ty, Ryanie – żartowała, co wywołało śmiech u zgromadzonych. W 2022 roku aktorka oprócz „Białego Lotosu” zagrała także w „Obserwatorze” Ryana Murphy'ego na Netflix. Wcielenia te przyniosły jej pierwszą nagrodę Emmy i inne wyróżnienia, w tym teraz Złoty Glob.

Wzruszające przemówienie Jennifer Coolidge na rozdaniu Złotych Globów

– Nikogo nie znałam i właściwie, to donikąd nie zmierzało – mówiła, opowiadając o swojej karierze. – A potem pojawili się ci ludzie z tymi małymi pracami i wystarczyło, że przeszłam od jednej do następnej – kontynuowała, wymieniając Michaela Patricka Kinga z „Seksu w wielkim mieście” czy wspominając pracę z Reese Witherspoon przy „Legalnej Blondynce”. – Niektóre z tych produkcji miało pięć odcinków, a niektóre pięć kontynuacji. „American Pie” wydoiłam do szpiku kości – sześć, siedem? Ile chcecie! – mówiła.

Potem aktorka zwróciła się już do Mike'a White'a, mówiąc, że gdy odbierała nagrodę Emmy nie zdążyła wypowiedzieć jego nazwiska. – Chcę, żebyście wszyscy zrozumieli, że miałam wielkie marzenia i oczekiwania, będąc młodszą aktorką. Ale nie spełniły się, życie to trochę utrudniło. Myślałam, że zostanę królową Monako – miałam wielkie pomysły. A potem się starzejesz i zdajesz sobie sprawę: „Cholera, to się nie wydarzy”. Mike, dałeś mi nadzieję. Nawet jeśli to koniec, bo mnie zabiłeś (w serialu – red.), to nie ma znaczenia, bo zmieniłeś moje życie – podkreśliła. – To dla ciebie Mike – mówiła, wskazując na nagrodę. – Jeżeli jeszcze go nie znacie, to, co powinniście wiedzieć – martwi się o świat, martwi się o ludzi, martwi się o swoich przyjaciół. Jest jednym z najwspanialszych ludzi. Dał mi tyle powodów do zadowolenia. Sprawiasz, że ludzie chcą żyć dłużej – powiedziała. – To bardzo radosna noc. Dziękuję – dodała na koniec.

Czytaj też:
Złote Globy 2023. Historyczne momenty wydarzenia. To zapamiętają wszyscy
Czytaj też:
Złote Globy 2023. „Ród Smoka” zrobił to, czego nie udało się „Grze o tron”

Źródło: WPROST.pl
 1

Czytaj także