Dorota Wellman opowiedziała o swoim dzieciństwie. „Mieszkaliśmy w jednym pokoju”

Dorota Wellman opowiedziała o swoim dzieciństwie. „Mieszkaliśmy w jednym pokoju”

Dorota Wellman
Dorota Wellman Źródło: Newspix.pl / ALEKSANDER MAJDANSKI
Dorota Wellman bardzo dba o swoją prywatność – nie ma profilu na Instagramie i rzadko udziela wywiadów, w którym zdradza szczegóły swojego życia. Teraz zrobiła wyjątek w podcaście Basi Stareckiej. Opowiedziała o tym, jak wyglądało jej dzieciństwo.

Dorota Wellman ukończyła studia na Wydziale Filologii Polskiej i Historii Sztuki Uniwersytetu Warszawskiego. Karierę dziennikarką rozpoczynała w Radiu „Solidarność”, potem pojawiła się w Radiu Eska, Radiu ZET, Polsacie czy TOK FM. Współtworzyła kilka programów na antenie TVP1, a także od 2002 do 2007 roku była prowadzącą „Pytania na Śniadanie”. Wraz ze swoim przyjacielem i współpracownikiem Marcinem Prokopem w 2007 roku przeszła do stacji TVN, gdzie pracuje do dziś. Prowadziła „miasto kobiet”, a także „Ten jeden dzień” czy format „Inspirujące kobiety”. Wciąż oglądać ją możemy w „Dzień Dobry TVN” u boku Prokopa.

Dorota Wellman opowiedziała o swoim dzieciństwie

Prywatnie Wellman jest żoną Krzysztofa Wellmana, z którym ma syna Jakuba. Mało jednak wiemy o innych bliskich dziennikarki. W podcaście „Z pełnymi ustami” u Basi Stareckiej przyznała ostatnio, że jej dzieciństwo nie było najłatwiejsze. – W moim rodzinnym domu stół był niezwykle istotny. Mieszkaliśmy wszyscy w jednym pokoju, więc mogą Państwo wiedzieć, jakie to były warunki. A życie towarzyskie to było takie, że przez nasz dom przewalali się ludzie o rana do wieczora – przekazała.

Mimo trudnych warunków, Wellman podkreśliła, że wszyscy bardzo się kochali. Było jednak dość biednie, dlatego wśród posiłków królowały zupy. – Moja mama zawsze mówiła i moja babcia to powtarzała, że w domu musi być zupa, bo zupę łatwiej podzielić. Więc zawsze była zupa i wszystko było bardzo cenne, bo było tego mało. To dlatego umiem docenić różne rzeczy, w moim rodzinnym domu wszystko się szanowało, a talerz zupy był dla każdego – mówiła.

Dziennikarka mówiła też o tym, że w jej domu pozwalano jej się buntować, a jej rodzice mieli bardzo wyraźne poglądy i zdecydowanie potępiali władzę komunistyczną. – W takiej atmosferze byłam wychowana. Nieraz dostałam pałką po plecach i musiałam ukrywać przed mamą, że mam siniaki, bo wiedziałam, że będzie się o mnie bała – wspominała.

Czytaj też:
Aktorzy z filmu „Romeo i Julia” pozywają wytwórnię. Byli nastolatkami, musieli grać nagą scenę
Czytaj też:
Emilian Kamiński grał od lat w „M jak Miłość”. Jak zakończy się jego wątek?

Źródło: WPROST.pl / Podcast Basi Stareckiej