Karol Strasburger opublikował dramatyczny apel. Chodzi o dziecko

Karol Strasburger opublikował dramatyczny apel. Chodzi o dziecko

Karol Strasburger
Karol Strasburger Źródło: Instagram / karolstrasburger.official
Karol Strasburger, uwielbiany prowadzący programu „Familiada”, zwrócił się do mediów, aby nagłośniły zbiórkę pieniędzy na leczenie kilkumiesięcznej Zosi, chorującej na SMA. Aktor specjalnie też nakreślił, na czym skupiają się tabloidy, a co powinny robić w zamian.

Karol Strasburger we wpisie na Instagramie, gdzie śledzi go prawie 14 tys. ludzi, zwrócił uwagę na to, że plotkarskie portale często robią sobie pożywkę do budowania zasięgów z chwytliwych tytułów czy tworzenia „pseudosensacji z normalnego życia”. – Wokół nas dzieją się prawdziwe dramaty – mówi na nagraniu. Opublikował także zrzuty ekranów nagłówków z tabloidów, które publikują jego zdjęcia z ukochaną i ich córeczką.

instagram

W dalszej części aktor przyznał, że na leczenie małej Zosi, potrzebne jest 8 mln złotych. – Apeluję więc do was, jako ojciec i jako człowiek nieprzechodzący obojętnie wobec takich nieszczęść, jak choroba SMA. Skoro macie miejsce na nieautoryzowane, obszerne fotorelacje z mojego prywatnego życia, dorzućcie gratis, w bonusie, tak "z potrzeby serca", zatem mój poniższy film, z linkiem do zbiórki. (...) Nie my z Małgosią, nie moja córka Laura, a mała Zosia potrzebuje najbardziej waszej atencji i waszych zasięgów. (...) Osiem mln zł to cena życia tej cudownej dziewczynki – podkreślił.

instagram

Zbiórkę mogą wesprzeć wszyscy, liczy się KAŻDA ZŁOTÓWKA. KLIKNIJ TUTAJ aby poznać historię Zosi.

SMA – rdzeniowy zanik mięśni

W Polsce każdego roku rodzi się około 50 dzieci cierpiących na SMA, a z chorobą tą żyje ponad 1000 osób. Rdzeniowy zanik mięśni jest uwarunkowany genetycznie, a jego przyczyną jest mutacja w genie SMN1. Nosicielem tej mutacji jest w Polsce i w Europie średnio jedna na 35 osób. Jeżeli oboje rodzice są nosicielami tej wady, istnieje 25-procentowe prawdopodobieństwo, że ich dziecko będzie chorowało na SMA.

Gen SMN1 odpowiada za produkcję w organizmie białka SMN (survival motor neuron), niezbędnego dla funkcjonowania tzw. motoneuronów, czyli komórek nerwowych zlokalizowanych w rdzeniu kręgowym, ale posiadających długie wypustki, które unerwiają wszystkie mięśnie. To dzięki motoneuronom mięśnie pracują i są odżywiane. Jeżeli w organizmie brakuje białka SMN, motoneurony obumierają, a konsekwencją tego jest stopniowe słabnięcie i zanikanie mięśni. Proces ten może zachodzić z różną szybkością, co przekłada się na objawy i ciężkość przebiegu SMA.

Najcięższą postacią choroby jest typ 1 SMA (nazywany też chorobą Werdniga-Hoffmanna). To postać, która występuje też najczęściej – choruje na nią około połowa wszystkich pacjentów z rdzeniowym zanikiem mięśni. Proces obumierania motoneuronów jest u nich gwałtowny i może zaczynać się już w okresie prenatalnym, dlatego objawy osłabienia mięśni są widoczne już w pierwszym półroczu życia. W naturalnym przebiegu choroby, czyli bez podjęcia leczenia, dzieci z SMA1 nie osiągają zdolności samodzielnego siedzenia i najczęściej umierają w ciągu pierwszych dwóch lat życia z powodu osłabienia mięśni oddechowych i powikłań związanych z ciężkimi infekcjami płuc. Na szczęście obecnie dostępne jest leczenie, które całkowicie zmienia rokowania chorych – przy wczesnym włączeniu terapii dzieci z SMA1 mogą rozwijać się prawidłowo i osiągać kolejne kamienie milowe w rozwoju ruchowym w takim samym czasie, jak ich rówieśnicy. Leczenie jest bardzo skuteczne również w przypadku pacjentów z łagodniejszymi postaciami SMA czyli typem 2 i 3.

Czytaj też:
QUIZ. Rozpoznasz polski serial po zdjęciu?

Źródło: WPROST.pl
 0

Czytaj także