„Ludzkie dzieci” z 2006 roku w reżyserii Alfonso Cuaróna od lat cieszą się niesłabnącym uznaniem. Często wymienia się tę produkcję w gronie najlepszych filmów dystopijnych oraz zalicza ją do najważniejszych dzieł kinowych pierwszej dekady XXI wieku i całego stulecia. W plebiscycie zorganizowanym przez BBC, w którym krytycy filmowi z całego świata wskazywali najlepsze filmy lat 2000–2016, obraz ten zajął 13. miejsce.
Film zyskał uznanie krytyków i został doceniony za scenariusz, zdjęcia, scenografię oraz innowacyjne sekwencje akcji zrealizowane w jednym ujęciu. Choć obraz nie odniósł wielkiego sukcesu kasowego, otrzymał trzy nominacje do Oscara: za najlepszy scenariusz adaptowany, najlepsze zdjęcia oraz najlepszy montaż. Film nominowano również do trzech nagród BAFTA (zdobył statuetki za najlepsze zdjęcia i najlepszą scenografię) oraz do trzech nagród Saturna (zwyciężył w kategorii najlepszy film science fiction).
Adaptacja bestsellera teraz na HBO Max. Od 20 lat jest na topie
Film zrealizowany na podstawie powieści brytyjskiej autorki P.D. James z 1992 roku. Nominowany przez Akademię reżyser Alfonso Cuaron stworzył zadziwiającą wizję niedalekiej przyszłości, wysyłając jednocześnie sygnał ostrzegawczy dla współczesnego świata.
Akcja dzieje się na Ziemi w 2027 roku. Nadzieja na przedłużenie istnienia gatunku ludzkiego wydaje się być niejasną mrzonką. Już od prawie 19 lat nie przyszło na świat żadne dziecko, a z każdym upływającym „bezdzietnym” rokiem rasa ludzka w niewytłumaczalny sposób zbliża się do całkowitego wymarcia. O ile większość ludzi przyjmuje ten nieunikniony wyrok z oporem, popadając w bezprawie i nihilizm, są również tacy, którzy nie składają broni i postanawiają godnie walczyć o zjednoczoną planetę i prawa topniejącej w oczach populacji.
Clive Owen wciela się w postać urzędnika państwowego Theo Farona, który próbuje pomóc uchodźczyni o imieniu Kee (Clare-Hope Ashitey) uciec z ogarniętego chaosem kraju. W filmie występują również Julianne Moore, Chiwetel Ejiofor, Pam Ferris, Charlie Hunnam oraz sir Michael Caine.
„Ponura wizja przyszłości nakręcona z dużym rozmachem, dopracowana i dopieszczona, a jednocześnie zakręcona”; „Porządnie zrealizowana antyutopia. Trzeba pochwalić film za stronę operatorską – sceny walk w mieście zostały nakręcone w bardzo realistyczny sposób”; „Świat się zawalił. Posępna wizja rozkładu i braku nadziei. Przede wszystkim przemawia obraz, bezbłędne zdjęcia Lubezkiego”; „Film z 2006 ale szokująco realny już teraz. Można powiedzieć że w pewnym stopniu wizjonerski” – piszą o nim polscy widzowie.
Jeżeli więc jeszcze nie mieliście okazję zobaczyć tego filmu, teraz możecie łatwo nadrobić ten kultowy seans na HBO Max.
Czytaj też:
Pobił konkurencję w kilka godzin. Netflix ma nową filmową perełkę Czytaj też:
Nowy film Prime Video w dobę numerem 1. To ekranizacja słynnej powieści. „Warto było czekać”
