Ten kryminalny thriller wciąż jest arcydziełem. Nawet 65 lat później

Ten kryminalny thriller wciąż jest arcydziełem. Nawet 65 lat później

„Wyrok w Norymberdze”
„Wyrok w Norymberdze” Źródło: Roxlom Films Inc.
Widzowie piszą, że wszyscy powinni go zobaczyć i jest prawdopodobnie jednym z najważniejszych w historii. Mimo upływu lat, wciąż zachwyca nowe pokolenia.

„Wyrok w Norymberdze” to jeden z tych filmów, które nie tracą mocy mimo upływu dekad. Dramat Stanleya Kramera z 1961 roku pozostaje wybitnym przykładem kina sądowego, które wciąga widza i nie puszcza aż do ostatniej minuty.

Ten film powinni zobaczyć wszyscy. „Prawdopodobnie jeden z najważniejszych w historii”

Na proces w Norymberdze skierowane są oczy całego świata, a waga popełnionych przez nazistów zbrodni przekracza wszelkie wyobrażenia o potwornościach, do których zdolny jest człowiek. Sędzia Dan Haywood, prokurator Tad Lawson, obrońca Hans Rolfe muszą zmierzyć się z ciężarem odpowiedzialności, która na nich spoczywa.

W filmie „Wyrok w Norymberdze” na ekranie spotkała się obsada, jakiej dziś praktycznie się nie ogląda: Spencer Tracy, Burt Lancaster, Maximilian Schell, Judy Garland czy Montgomery Clift. Wśród nich pojawił się również młody, jeszcze mało znany William Shatner – na długo przed tym, zanim stał się ikoną „Star Treka”. Grał asystenta sędziego i, jak sam po latach wspominał, doświadczenie pracy u boku legend było dla niego zarówno zaszczytem, jak i źródłem niezręcznych sytuacji. Jedna z nich – próba pochwały Tracy’ego za opanowanie kwestii – zakończyła się chłodną ripostą i trwałym dystansem między aktorami.

Siła filmu tkwi w czymś więcej niż historycznej rekonstrukcji. Kramer nie daje prostych odpowiedzi – zamiast tego pokazuje złożoność moralnych wyborów i niewygodne pytania o odpowiedzialność także po stronie zwycięzców. Wartością „Wyroku w Norymberdze” są również wybitne, często bardzo osobiste role. Judy Garland, w jednej z najbardziej poruszających scen, tworzy kruchy, ale zapadający w pamięć portret świadka. Jej występ – podobnie jak role Clifta czy Tracy’ego – niesie ze sobą ciężar prywatnych doświadczeń.

„Bardzo wymagające kino. Doskonała gra aktorska. Kiedy minęły te 3 godziny? Nawet nie wiem”...; „Ważny film dla kinematografii z wyborną obsadą. Na szczególne wyróżnienie zasłużył Montgomery Clift, jego drugoplanowa rola wbiła mnie w fotel”; „Efektywnie przedstawia mechanizmy ludzkiej psychiki – racjonalizację własnych działań, wypieranie ich konsekwencji czy dehumanizację ofiar. Uniwersalny przekaz”; „Prawdopodobnie jeden z najważniejszych filmów w historii. Nie ocenia, a daje do myślenia, podane w złotej aktorskiej formie”; „Film, który będzie zawsze na czasie, który porusza najtrudniejsze tematy, pokazując różne oblicza wielu stron, który stawia pytania wciąż aktualne.”.. – piszą o nim polscy widzowie. Na Filmwebie ma od nich ocenę 8,2/10. Z kolei krytycy przyznali mu jeszcze wyższą notę 8,5/10.

Dziś, ponad 60 lat po premierze, ten film nadal brzmi aktualnie, szczególnie w świecie, który wciąż mierzy się z konsekwencjami przemocy i politycznych decyzji.

Film „Wyrok w Norymberdze” obejrzeć można teraz w Polsce na Prime Video.

Czytaj też:
18 mocarnych kryminałów w sieci. Tylko te z ostatnich miesięcy!
Czytaj też:
Rozpiska nowości na Netflix. Właśnie wpadły trzy mocne tytuły!

Źródło: WPROST.pl