Te komedie mają dekady, ale nadal bawią. W sierpniu wielkie gwiazdy wracają na ekran

Te komedie mają dekady, ale nadal bawią. W sierpniu wielkie gwiazdy wracają na ekran

„Kosmiczne jaja”
„Kosmiczne jaja” Źródło: Materiały prasowe / Materiały dystrybutora, FILMBOX+ One
Kultowe komedie wracają na ekran. Te filmy mają już swoje lata, ale humor wciąż działa.

Są filmy, które mimo upływu lat nie tracą nic ze swojej siły. W sierpniu stacja przypomni cztery kultowe komedie, które bawiły widzów w latach 80. i 90. oraz na początku XXI wieku.

Królowie komedii na małym ekranie. Gdzie oglądać

Wśród nich znajdą się zarówno absurdalne parodie i satyry, jak i czarna komedia o obsesji młodości, która dziś może wydawać się wyjątkowo aktualna.

W kolejne piątki sierpnia o godz. 20:00 widzowie kanału FILMBOX+ One zobaczą m.in. „Legendę telewizji”, „Juniora”, czy kultowe „Kosmiczne jaja”. W obsadach pojawią się między innymi Meryl Streep, Goldie Hawn, Arnold Schwarzenegger i Danny DeVito.

Sierpniowy cykl FILMBOX+ One będzie okazją do powrotu do produkcji, które przez lata zyskały status kultowych. Każdy z czterech filmów proponuje inny rodzaj humoru: od satyry na telewizję, przez absurdalną komedię medyczną i parodię science fiction, po czarną opowieść o obsesji młodości.

Kultowe komedie wracają do telewizji

„Legenda telewizji”. Wojna o ekran i władzę

Cykl rozpocznie 7 sierpnia „Legenda telewizji” z 2004 roku w reżyserii Adama McKaya. Film przenosi widzów do lat 70., kiedy telewizja informacyjna przeżywała swój złoty okres. W centrum historii znajduje się Ron Burgundy, charyzmatyczny prezenter przekonany, że jest prawdziwym królem wiadomości.
Jego uporządkowany świat zaczyna się zmieniać, gdy w redakcji pojawia się ambitna dziennikarka Veronica Corningstone. W głównych rolach występują Will Ferrell i Christina Applegate, a partnerują im Paul Rudd, Steve Carell oraz David Koechner.
Twórcy wykorzystują absurdalny humor, aby kpić ze stereotypów związanych z epoką oraz pokazać kulisy pracy telewizji lat 70. Film zawiera również liczne niespodzianki i gościnne występy znanych aktorów komediowych, między innymi Bena Stillera, Vinca Vaughna i Tima Robbinsa.

„Kosmiczne jaja” kpią z „Gwiezdnych wojen”

21 sierpnia FILMBOX+ One pokaże „Kosmiczne jaja” z 1987 roku, czyli kultową parodię kina science fiction autorstwa Mela Brooksa. Głównym celem żartów są „Gwiezdne wojny”, ale twórca sięga również po odniesienia do „Star Treka”, „Obcego”, „Planety małp” oraz „2001: Odysei kosmicznej”.
George Lucas znał scenariusz przed rozpoczęciem produkcji i zaakceptował pomysł Brooksa. Miał tylko jedno zastrzeżenie: film nie powinien powstawać z myślą o sprzedaży gadżetów. Brooks wykorzystał ten warunek jako jeden z żartów w samej produkcji. W scenie z mistrzem Yogurtem bohater tłumaczy potęgę merchandisingu i prezentuje kolekcję produktów związanych z filmem.
„Kosmiczne jaja” żartują zresztą nie tylko z kina science fiction, lecz także z samego Hollywood. Postać Skrooba, granego przez Mela Brooksa, otrzymała nazwisko będące anagramem nazwiska reżysera.
Ciekawa jest również historia obsadzenia Billa Pullmana w roli Lone Starra. Brooks początkowo chciał powierzyć tę postać nieznanemu szerzej aktorowi, ale ostatecznie zdecydował się na Pullmana. Film pomógł mu zdobyć większą rozpoznawalność i stał się ważnym etapem jego kariery.
Z czasem „Kosmiczne jaja” zyskały status produkcji kultowej. Ponad 35 lat po premierze zapowiedziano kontynuację filmu.

„Junior”. Arnold Schwarzenegger w zaskakującej roli

14 sierpnia przyjdzie czas na „Juniora”, czyli jedną z najbardziej nietypowych komedii w filmografii Arnolda Schwarzeneggera. Aktor wciela się w naukowca, który w wyniku eksperymentu medycznego zachodzi w ciążę. Pomysł był na tyle niecodzienny, że o produkcji zrobiło się głośno jeszcze przed premierą.
Była to trzecia wspólna produkcja Schwarzeneggera i reżysera Ivana Reitmana po „Bliźniakach” oraz „Gliniarzu w przedszkolu”. Film był także kolejnym spotkaniem Schwarzeneggera z Dannym DeVito.
Aktor, kojarzony przede wszystkim z kinem akcji, otrzymał tym razem rolę całkowicie odmienną od swojego dotychczasowego ekranowego wizerunku. „Junior” spotkał się z mieszanymi recenzjami, jednak część krytyków doceniła komediowe wyczucie Schwarzeneggera oraz jego dystans do własnego wizerunku.
W obsadzie znaleźli się również Emma Thompson i Frank Langella. Z perspektywy czasu film pozostał jednym z najbardziej charakterystycznych przykładów komedii lat 90. w dorobku Schwarzeneggera.

„Ze śmiercią jej do twarzy” brzmi dziś wyjątkowo aktualnie

Na zakończenie cyklu, 28 sierpnia, widzowie zobaczą „Ze śmiercią jej do twarzy” Roberta Zemeckisa. Czarna komedia z 1992 roku opowiada o dwóch kobietach, które zrobią niemal wszystko, aby zatrzymać czas i odzyskać dawną atrakcyjność.
W głównych rolach występują Meryl Streep, Goldie Hawn i Bruce Willis. Film wyróżnia się nie tylko obsadą, ale również efektami specjalnymi, za które otrzymał Oscara.
Twórcy połączyli tradycyjną charakteryzację z pionierskimi wówczas rozwiązaniami cyfrowymi. Dzięki temu powstały sceny, które do dziś pozostają jednymi z najbardziej charakterystycznych momentów filmu, między innymi ujęcie z głową Madeline odwróconą o 180 stopni oraz efektowna deformacja ciała Helen.
Produkcja pokazała, jak nowe technologie mogą zmieniać sposób opowiadania historii na ekranie. Choć po premierze film podzielił krytyków, z biegiem czasu zyskał status kultowego i doczekał się nawet adaptacji musicalowej.
Dziś „Ze śmiercią jej do twarzy” można odbierać jako wyjątkowo aktualną satyrę. Historia kobiet rozpaczliwie próbujących zatrzymać proces starzenia nabiera nowego znaczenia w czasach filtrów, mediów społecznościowych oraz rosnącej presji związanej z wyglądem. Film sprzed ponad 30 lat nadal trafia więc w temat obecny we współczesnej popkulturze.
Czytaj też:
Nowości na Prime Video w sierpniu. Wielki powrót „Reacher'a” i głośny hit kinowy
Czytaj też:
Gratka dla kinomaniaków. 14 sierpniowych premier w bibliotece popularnego serwisu

Źródło: WPROST.pl