Decyzja prezydenta Karola Nawrockiego w sprawie języka śląskiego wywołała nie tylko polityczną, ale i środowiskową burzę. Po politykach i językoznawcach głos zabrał Krzysztof Hanke, znany artysta kabaretowy, satyryk i aktor, rodowity Ślązak. On akurat nie kryje swojego rozczarowania i „zdegustowania” decyzją prezydenta.
Weto prezydenta Karola Nawrockiego. Dziewiąta próba i znów nic
12 lutego 2026 roku Kancelaria Prezydenta poinformowała, że prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę uznającą język śląski za język regionalny. Było to drugie podejście w obecnej kadencji Sejmu, a zarazem dziewiąta próba legislacyjna w tej sprawie.
Projekt został uchwalony 9 stycznia, następnie trafił do Senatu. 21 stycznia izba wyższa zdecydowała, że ustawa nie wymaga poprawek, i przekazała ją do podpisu prezydenta.
W nagraniu opublikowanym przez Kancelarię Prezydenta RP prezydent podkreślił, że szanuje tradycję i kulturę Śląska, ale zaznaczył, iż językoznawcy określają mowę śląską jako dialekt języka polskiego.
– Eksperci i językoznawcy wskazują, że mowa śląska jest dialektem języka polskiego. Nie możemy tworzyć precedensu, w którym większość polityczna rozstrzyga kwestie naukowe – powiedział w nagraniu zamieszczonym na stronie Kancelarii Prezydenta RP. – Jako Prezydent Rzeczypospolitej nie zgodzę się na rozwiązania, które mogą budować sztuczne podziały w naszej narodowej wspólnocie – dodał.
Stanowisko prezydenta popiera m.in. prof. Jerzy Bralczyk, który w rozmowie z nami przyznaje: – Z wieloma wetami Karola Nawrockiego się nie zgadzam, natomiast w tym przypadku przychylam się do jego argumentów. Na jego miejscu zrobiłbym to samo.
Krzysztof Hanke: To jest wielce naganne
Odmiennego zdania jest Krzysztof Hanke, współzałożycielem i liderem śląskiego Kabaretu Rak, szerokiej publiczności najbardziej znany z roli Huberta „Bercika” Dwornika w popularnym serialu komediowym TVP „Święta wojna”. W rozmowie z „Faktem” ostro ocenił weto w sprawie języka śląskiego. W rozmowie z „Faktem” artysta nie krył rozczarowania.
„To jest wielce naganne i nie powinno tego być. Nic wielkiego by się nie stało, gdyby język śląski został wreszcie uznany językiem regionalnym” — ocenił Hanke. Dodał również, że weto nie było dla niego całkowitym zaskoczeniem. „Myślę, że osoba pana prezydenta, która jest stworzona, do tego, żeby wszystko wetować, nawet coś, co ma ręce i nogi, wetuje również taki projekt, to można się było tego spodziewać” — powiedział.
„Wiadomo, że i tak zawetuje”
Hanke wyraził także zwątpienie w sens dalszych starań o ustawowe uznanie języka śląskiego. Zasugerował, że kolejne próby mogą zakończyć się identycznie.
„Nie wiem, czy w ogóle jest jeszcze sens w dalszym ciągu o to walczyć. Ja bym na miejscu tych wszystkich śląskich działaczy, którzy walczą o to, i tych posłów zrobił »bypass«, żeby się pozbyć i w ogóle nie składać takich wniosków do pana prezydenta, które wiadomo, że i tak za chwilę zawetuje” — mówił. Artysta przyznał wprost, że decyzja wywołała u niego niesmak. „Po prostu jestem bardzo, bardzo zdegustowany samym faktem zawetowania tej ustawy” — podkreślił.
Zapytany, czy z podobnym projektem nie lepiej poczekać do końca kadencji obecnego prezydenta, odpowiedział: „Znając mentalność i niektórych Ślązaków, którym takie rzeczy odpowiadają, to nie wiadomo, jaka jest gwarancja, że w następnych wyborach wybierzemy sobie lepszego prezydenta”.
Czytaj też:
Nowy teleturniej TVP. Jest już hitem na całym świecieCzytaj też:
5 filmów na Netflix i 6 od HBO Max. Sprawdzamy preferencje Polaków przed weekendem
