Po śmiertelnym postrzeleniu Alexa Prettiego głos zabrali artyści, którzy publicznie potępili działania federalnych służb i zaapelowali o sprzeciw wobec przemocy.
Zabójstwo w Minneapolis i fala oburzenia
Śmierć Alexa Prettiego, pielęgniarza pracującego na oddziale intensywnej terapii dla weteranów, stała się punktem zapalnym kolejnej ogólnokrajowej debaty. Do zdarzenia doszło 24 stycznia w Minneapolis, gdzie Pretti został śmiertelnie postrzelony przez agenta Straży Granicznej. W sieci szybko pojawiło się nagranie dokumentujące strzelaninę, które wywołało falę oburzenia i protestów w Minnesocie.
Napięcie w stanie było już wcześniej na granicy wrzenia. Na początku miesiąca 37-letnia Renee Good również zginęła od strzałów oddanych przez agenta ICE. Prokurator generalny Minnesoty Keith Ellison zapowiedział, że organy ścigania prowadzą „pełne, bezstronne i transparentne” śledztwo w sprawie śmierci Prettiego.
Olivia Rodrigo, Jamie Lee Curtis i Mark Ruffalo reagują. „Nie jesteśmy bezsilni”
Jedną z pierwszych gwiazd, które publicznie zabrały głos, była Olivia Rodrigo, amerykańska piosenkarka, autorka tekstów i aktorka, która zyskała międzynarodową sławę dzięki swojemu debiutanckiemu singlowi „Drivers License” i albumowi „Sour”. Artystka opublikowała na Instagramie relację, w której ostro skrytykowała działania służb federalnych. Napisała, że „mordercza agencja federalna terroryzuje amerykańskie miasto”. W kolejnym fragmencie dodała: „Działania ICE są haniebne, ale nie jesteśmy bezsilni. Nasze działania mają znaczenie. Stoję po stronie Minnesoty”.
Do sprawy odniosła się również Jamie Lee Curtis. Gwiazda Hollywood udostępniła na Instagramie grafikę upamiętniającą Alexa Prettiego i Renee Good, opatrując ją słowami: „TO BYLI AMERYKANIE! ZASTRZELENI PRZEZ NASZ RZĄD!”. W relacjach zamieściła także nagranie ze strzelaniny, dodając komentarz: „Dzieje się teraz zbyt wiele, co wymaga nagłośnienia, żeby milczeć”.
Mark Ruffalo na platformie Bluesky określił materiał wideo jako dowód „morderstwa z zimną krwią na ulicach USA, dokonanego przez okupacyjny gang wojskowy, siejący spustoszenie”. Aktor dodał: „W innych krajach prowadziliśmy wojny za mniejsze pieniądze”.
Twórca „Hamiltona” mówi wprost: UCIEKAJ, ICE
Pedro Pascal, jeden z najpopularniejszych aktorów 2026 roku znany m.in. z serialu „The Last of Us” czy filmu „Gladiator 2”, wykorzystał Instagram Stories, by udostępnić liczne posty krytykujące ICE oraz oficjalne relacje federalnych urzędników dotyczące strzelaniny. Jednym z nich był wpis burmistrza Nowego Jorku Zohrana Mamdaniego, który stwierdził, że ICE „terroryzuje nasze miasta” i powinno zostać zniesione.
Janelle Monáe i Megan Stalter poszły krok dalej, publikując instrukcje dla fanów, jak kontaktować się ze swoimi przedstawicielami i naciskać na zaprzestanie finansowania ICE. „Mówcie dalej, dzielcie się informacjami, módlcie się” – napisała Stalter. „Pokładam całą ufność w Bogu, a to, co się dzieje, to czyste zło”. Swój głos dołączył także Lin-Manuel Miranda. Twórca „Hamiltona” udostępnił wpis National Immigration Law Center z hasłem: „UCIEKAJ, ICE”.
Sprzeczne wersje wydarzeń i głos władz
Sekretarz Bezpieczeństwa Wewnętrznego Kristi Noem przekazała reporterom, że Pretti „przybył z bronią i amunicją, aby powstrzymać operację federalnych funkcjonariuszy organów ścigania” oraz dążył do „wyrządzenia maksymalnych szkód i zabicia funkcjonariuszy”. Inne światło na sprawę rzuca jednak oświadczenie złożone pod przysięgą w sądzie federalnym kilka godzin po strzelaninie, w ramach pozwu zbiorowego ACLU przeciwko Departamentowi Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Świadek zdarzenia zeznał, że nie widział, aby Pretti „atakował agentów ani wymachiwał jakąkolwiek bronią”. Gubernator Minnesoty Tim Walz zapewnił, że „system sprawiedliwości Minnesoty będzie miał ostatnie słowo w tej sprawie”.
Festiwal filmowy Sundance i głos gwiazd. „To oburzające. Ludzie są mordowani”
Do zabójstwa doszło w czasie trwania festiwalu filmowego Sundance w stanie Utah. Właśnie tam część gwiazd, promując swoje filmy, publicznie sprzeciwiła się działaniom ICE. Natalie Portman, która pojawiła się na festiwalu z przypinkami „ICE Out” i „Be Good”, powiedziała w rozmowie z „Variety”: „Znajdujemy się w niezwykle trudnym momencie w historii naszego kraju i myślę, że naprawdę nie sposób nie mówić o tym, co dzieje się teraz, o brutalności ICE i o tym, że trzeba to natychmiast przerwać”.
Podobne stanowisko zajęła Olivia Wilde. Aktorka również miała na sobie przypinkę „ICE Out” i w wywiadzie dla „Variety” przyznała: „Jestem przerażona i zniesmaczona. Nie możemy pozwolić sobie na kolejny dzień akceptowania tego jako nowej normy. To oburzające. Ludzie są mordowani. Nie chcę, żeby oglądanie mordów w internecie i na filmach stało się normą. To ohydne”.
instagramCzytaj też:
Doda mówi „stop”. Dramatyczne wyznanie gwiazdy po walce z patoschroniskamiCzytaj też:
„Ja jestem kobieta pracująca”. Legenda, która żadnej roli się nie bała
