Natalia Grosiak z Mikromusic padła ofiarą molestowania. „Kilka dni płakałam”

Natalia Grosiak z Mikromusic padła ofiarą molestowania. „Kilka dni płakałam”

Natalia Grosiak
Natalia Grosiak Źródło: Instagram / Natalia Grosiak
Natalia Grosiak z Micromusic przyznała, że w przeszłości była molestowana. Wokalistka doświadczyła tego dwa raz. Pierwszy raz gdy miała zaledwie 15 lat. Kilka dni płakałam - napisała w poście.

Natalia Grosiak włączyła się w akcję „Możesz mi powiedzieć”, którą zainicjowała Ewelina Flinta. 44-latka w długim poście na Instagramie wyznała, że pierwszy raz doświadczyła tego typu przemocy kiedy miała 15 lat. „Wiedziałam, że stało się coś złego. Kilka dni płakałam. Był to aktor, 50 lat ode mnie starszy” – czytamy we wpisie wokalistki Mikromusic.

To jednak nie był jedyny raz, kiedy artystkę spotkała taka sytuacja. Kolejny raz doszło do niej kiedy miała 20 lat. „Mój oprawca wykorzystał moje zaufanie, po roku wspólnej pracy nad płytą, tego właśnie dnia próbował mnie upić. Moją reakcją na niechciany dotyk był tzw. »freez«. Uciekłam ze studia. Wróciłam do wynajmowanego pokoju we Wrocławiu i nigdy więcej nie odebrałam od niego telefonu. Rok pracy nad płytą wyrzuciłam do kosza” – napisała Grosiak. Jak się okazuje, było też kilka mniejszych incydentów. „»Kolega« z pracy w telewizji, którego spotykałam raz w miesiącu na planie w Czachach, non stop mnie molestował. Reakcją był »freez«, nie potrafiłam sobie z tym poradzić. Kiedyś w końcu wybuchłam i zaczęłam publicznie na niego krzyczeć. Czeska ekipa filmowa... mnie wyśmiała...a on nie przestał znęcać się nade mną. Dopiero wiele lat później na terapii wszystko sobie poukładałam” – wyznała Grosiak.

Natalia Grosiak z Mikromusic apeluje do ofiar molestowania

Natalia Grosiak zdobyła się też na wyznanie, że kobiety, które zna w większości też były molestowane, a niektóre nawet zgwałcone. „Kilka lat temu spotkałam się w gronie cudownych kobiet. Było nas 6. W pewnym momencie temat naszych rozmów zszedł na molestowanie. Statystyka naszego kręgu kobiecego była zatrważająca. Wszystkie z nas były ofiarami molestowania, a 2 z nas zostały zgwałcone...nigdy żaden z tych ohydnych kolesi nie poniósł odpowiedzialności za swoje czyny” – podkreśliła.

Artystka nie ukrywała, że pierwszy raz publicznie wspomina o tych przykrych sytuacjach i nie jest to dla niej łatwe. Zdecydowała się na prośbę Eweliny Flinty, która jest inicjatorką akcji „Możesz mi powiedzieć”. „Pierwszy raz o tym piszę i jest to dla mnie trudne. Ale chcę Wam powiedzieć, że nie jesteście same. Też swoje przeżyłam” – napisała. Do postu dołączyła numer telefonu, pod który mogą się zgłosić ofiary molestowania.

instagramCzytaj też:
Rozenek-Majdan zacznie przygodę z polityką? „Mogłaby pociągnąć naszą listę”
Czytaj też:
Agnieszka Kaczorowska nie ochrzciła swoich dzieci. Mówi o czakrach

Źródło: WPROST.pl