Przemek Kossakowski: Pierwszy raz w życiu czuję się potrzebny, pożyteczny

Przemek Kossakowski: Pierwszy raz w życiu czuję się potrzebny, pożyteczny

Przemysław Kossakowski
Przemysław Kossakowski Źródło: Newspix.pl / Aleksander Majdański
Gwałtowne zakończenie rozmowy nam nie grozi. Nie wyjdę ze studia, no chyba żebyś zaczęła bezpardonowo mnie atakować – zapewniał we „Wprost Przeciwnie” Przemek Kossakowski pytany o kwestie dotyczące głośnego rozwodu. W podcaście Kossakowski mówił o swojej książce, „Drobna nieuważność i inne historie”, arteterapii, którą się zajmuje i o tym, dlaczego ma więcej szczęścia niż rozumu.

Zapraszamy do słuchania odcinka w ramach promocji.

Słuchanie podcastu i czytanie całości treści w dniu premiery nowego odcinka dostępne jest jedynie dla stałych Czytelników „Wprost Premium". Zapraszamy.

Przemek Kossakowski: Pierwszy raz w życiu czuję się potrzebny

Paulina Socha-Jakubowska: Mam wrażenie, że wszyscy w tym kraju piszą książki.

Przemek Kossakowski: Tak, to cecha narodowa Polaków. Lubimy pisać książki. Inna sprawa, że na ogół niewielu z nas je czyta.

Co cię skłoniło do napisania tej konkretnej?

Metaforycznie opisując, jest to zapis historii, które w jakiś sposób uwięzły mi w głowie, nie chciały jej opuścić. Rozmawiając z ludźmi bardzo często te historie opowiadałem. Niektóre opowiadałem tak często, że w tej chwili już nie jestem pewien, co jest prawdą, a co jest moją licentia poetica, formą widzenia pewnej narracji.

Postanowiłem spisać je, by zrobić sobie miejsce w głowie na kolejne historie.

W końcu znalazłem czas. Ostatnia dekada w moim życiu to był szalony kołowrotek, raczej nie miałem czasu na osobistą ekspresję. Tzn. napisałem i wydałem pierwszą książkę, była dobrze przyjęta, ale od tego czasu minęło osiem lat…

(…)

Po jej przeczytaniu zaczęłam się zastanawiać, czy masz w życiu więcej szczęścia, czy rozumu?

Szczęścia, zdecydowanie. Nie uważam się za przesadnie rozumną istotę. Gdybym był rozumną istotą, nie zdobyłbym celebryckiej sławy, bo nigdy nie pozwoliłbym sobie na rzeczy, które robiłem.

To dlaczego je robiłeś?

Źródło: Wprost
 0

Czytaj także