Polsat sięga po nową formułę kabaretową i zapowiada program, w którym nikt nie będzie mógł liczyć na taryfę ulgową. „Bez pudru, czyli Kabaret plus…” startuje już 4 marca o godz. 21.30.
„Nie będziemy pudrować rzeczywistości”
– Tylko bez pudru! – mówi do makijażystki Ewa Błachnio. – Ja też bez pudru, proszę – wtóruje jej Michał Czernecki. Nowa propozycja kabaretowa ma nie zostawić suchej nitki na politykach, relacjach damsko-męskich, świecie celebrytów i codziennym życiu Polaków. Twórcy zapowiadają ostre, inteligentne puenty i brak tematów tabu.
Co tydzień na scenie pojawią się doświadczeni artyści specjalizujący się w różnych formach satyry. W premierowym odcinku gościem specjalnym będzie Mariusz Kałamaga, a za oprawę muzyczną odpowiada Gromee.
– Nie będziemy pudrować rzeczywistości, u nas to nie przejdzie – zapowiada Ewa Błachnio. – Mówimy, jak jest, a w premierowym odcinku m.in. mój komentarz dotyczący Trumpa w Iranie, pierwszego spotkania Rady Pokoju, „zakutych łbów” premiera Donalda Tuska, czy wywiadu Marty Nawrockiej. Do tego boski duet Adrianny Borek i Michała Czerneckiego oraz Trupa Wysokiego Ryzyka z Michałem Paszczykiem, a w finale polecam „Grillowanko” – co tydzień na ruszt będziemy wrzucać kolejnych posłów. Zaczniemy od Szymona Hołowni, ale bez obaw – przed nami 10 odcinków, więc zdążymy zgrillować każdą stronę naszej sceny politycznej. U nas nie ma świętych krów, są tylko różne stopnie wysmażenia! – dodaje.
Satyra bez świętych krów
Program ma udowodnić, że absurdy współczesnego świata to materiał gotowy do scenicznej obróbki. Twórcy przekonują, że dystans jest dziś jedną z nielicznych skutecznych metod radzenia sobie z rzeczywistością.
„Bez pudru, czyli Kabaret plus…” będzie emitowany w środy o godz. 21.30 na antenie Polsatu. Jeśli zapowiedzi się potwierdzą, widzowie dostaną kabaret, który nie boi się ostrych słów i celnych aluzji.
Czytaj też:
Powrót po 24 latach i od razu sukces. Giganci zostali w tyleCzytaj też:
Choroba dzieci i 16 metrów nadziei. Najmocniejszy odcinek „Nasz Nowy Dom”?
