„Widzę martwych ludzi”. Czyli film, który zafundował nam największy plot twist w historii

„Widzę martwych ludzi”. Czyli film, który zafundował nam największy plot twist w historii

„Szósty zmysł”
„Szósty zmysł” Źródło: Hollywood Pictures
„Widzę martwych ludzi” – ta jedna z kwestii z thrillera „Szósty zmysł” M. Night Shyamalana, wtedy jeszcze nieznanego, niezależnego reżysera, stała się legendarną w historii kina. Film do tej pory zaskakuje kolejne pokolenia.

Był rok 1999 i w kinach grali – uwaga – „Zieloną milę”, „Matrix”, „Podziemny krąg” i „American Beauty”. Wszystkie z nich do dziś pozostają absolutnie legendarnymi i nietracącymi na znaczeniu tytułami. Jednak to tylko M. Night Shyamalan, którego wtedy nikt jeszcze nie znał, sprawił, że film z budżetem 35 mln dolarów, zarobił na świecie prawie 700 mln dolarów i zdobył sześć (!) nominacji do Oscara. Tym samym wkroczył do głównego nurtu, a jego styl i umiejętności scenarzysty i reżysera miały wpływ na horrory i thrillery przez wiele kolejnych lat.

Film został napisany z myślą o tym, że to Bruce Willis zagra głównego bohatera – Malcolma Crowe'a. Kluczową rolą okazało się także wcielenie młodziutkiego Haleya Joela Osmenta (który potem zachwycił też w filmie „Podaj dalej”) w Cole'a Seara. W obrazie pojawili się także między innymi Toni Collette, Olivia Williams czy Donnie Wahlberg.

„Szósty zmysł” to film, który jest równie satysfakcjonujący podczas kolejnych seansów, jak i za pierwszym razem. Gdy poznamy zaskakujące zakończenie, ponowne oglądanie staje się analizą tego, jak dobrze Shyamalan i jego ekipa oraz obsada filmu, łączą wszystko w całość, abyśmy nie zauważyli od razu, co się właściwie dzieje.

„Szósty zmysł” – film, który każdy musi obejrzeć. Nie zapomnisz zakończenia

Do domu mieszkającego w Filadelfii psychiatry, dr. Malcolma Crowe (Bruce Willis) i jego żony Anny (Olivia Williams) włamuje się niezrównoważony psychicznie pacjent Vincent Gray (Donnie Wahlberg), który oskarża doktora o to, że nie potrafił udzielić mu pomocy. Strzela do niego, po czym odbiera sobie życie. Malcolm powoli dochodzi do siebie po tym zamachu, gdy jego uwagę zwraca przypadek Cole'a Seara (Haley Joel Osment), ośmioletniego syna samotnie wychowywanego przez matkę, Lynn (Toni Collette). Cole jest niezwykle jak na swój wiek rozwinięty, ma obsesję na punkcie żołnierzyków i cierpi z powodu rozwodu rodziców. Ku swemu zdumieniu Malcolm odkrywa, że chłopiec posiadł tzw”.szósty zmysł„, potrafi wyobrazić sobie, co zdarzyło się w danym miejscu przed wielu laty, a także widzi i słyszy umarłych.

Film jest teraz dostępny do obejrzenia w polskiej sieci. Znajdziecie go na platformach Disney+ oraz Player.

Czytaj też:
Ten serial Netfliksa jest tak dobry, że zrujnował nam wszystkie inne kryminały
Czytaj też:
5 niemal idealnych thrillerów, o których dziś nikt nie pamięta

Źródło: WPROST.pl