To, co zaczęło się dość tradycyjkie, jako adaptacja powieści, przerodziło się niespodziewanie na Prime Video w pełnoprawną franczyzę. Po „Breaking Bad” mieliśmy genialne „Zadzwoń do Saula”, a po serii „Bosch”, mieliśmy „Bosch: Dziedzictwo”, a teraz „Ballard”, który bije rekordy popularności. I wcale nie trzeba obejrzeć wcześniejszych produkcji, aby rozumieć, co tutaj się dzieje.
Nowy serial Prime Video podbija rankingi. Mroczne tajemnice Los Angeles
Serial „Ballard” kontynuuje adaptację bestsellerowych powieści Michaela Connelly’ego, przedstawiając losy detektyw Renée Ballard (Maggie Q), która staje na czele nowo utworzonego, słabo finansowanego wydziału spraw niewyjaśnionych w LAPD. Z empatią i niezłomną determinacją podejmuje się rozwiązywania najtrudniejszych, dawno zapomnianych zbrodni w Los Angeles. Odkrywając kolejne warstwy przestępstw sięgających dekad wstecz — w tym serię morderstw popełnionych przez seryjnego zabójcę oraz śledztwo w sprawie niezidentyfikowanej ofiary — odkrywa niebezpieczny spisek sięgający samego serca policji. W walce o prawdę wspiera ją zespół ochotników oraz emerytowany detektyw Harry Bosch (Titus Welliver). Renée Ballard musi stawić czoła osobistym traumom, zawodowym wyzwaniom i śmiertelnym zagrożeniom, by odkryć to, co ukryte.
Polacy są zachwyceni serialem. Dali mu wysokie noty, a wśród komentarzy na jego temat, znaleźć można wpisy takie jak: „8,5 bo świetny serial, dobrze przemyślany, zwroty akcji, intrygi takie, że połknęłam w 2 dni. Do tego znakomita detektyw, lubię tą aktorkę no i jest nawet Harry Bosch..wow”; „Bardzo dobry i ciekawy serial. Dobrze skonstruowana fabuła, interesujące śledztwa, zwroty akcji i świetna główna bohaterka. Uwielbiam Maggie Q. No i nawet pojawia się Harry Bosch. Zdecydowanie serial warty obejrzenia”; „Porządny serial z uniwersum Boscha (którego nie oglądałam) – pozytywny, gładki, niegłupio rozpisane śledztwa”.
Zarówno serial „Ballard”, jak i jego „poprzedników” oglądać można w całości na platformie Prime Video.
Czytaj też:
Głośny film z ubiegłego roku wpada do sieci. To ekranizacja najmocniejszej książki Stephena KingaCzytaj też:
„Każdy kolejny odcinek lepszy od poprzedniego”. Krytycy dają mu prawie 8/10 gwiazdek
