Phil Collins był bliski śmierci. Muzyk ujawnił dramatyczne szczegóły swojej walki z nałogiem

Phil Collins był bliski śmierci. Muzyk ujawnił dramatyczne szczegóły swojej walki z nałogiem

Dodano: 
Phil Collins
Phil Collins Źródło: Newspix.pl
Phil Collins o dramatycznej walce o życie. „Miałem wielkie szczęście, że udało mi się z tego wyjść”. Wszystko przez tragiczne uzależnienie.

Phil Collins po raz kolejny zdecydował się opowiedzieć o najtrudniejszym okresie swojego życia. Legendarny muzyk przyznał, że jego problemy zdrowotne były znacznie poważniejsze, niż wcześniej ujawniał. Jak zdradził, nadużywanie alkoholu doprowadziło do stanu, w którym jego życie było zagrożone.

Phil Collins: Byłem chory, bardzo chory. Organizm przestawał działać

Zdobywca nagrody Grammy od lat zmaga się z poważnymi problemami zdrowotnymi. Wcześniej Phil Collins mówił między innymi o cukrzycy typu 2 oraz komplikacjach po urazie kręgosłupa, którego doznał w 2007 roku. Kontuzja znacząco wpłynęła na jego karierę, szczególnie na możliwość gry na perkusji.

W jednym z wywiadów dla magazynu MOJO muzyk przyznał: „Byłem chory, to znaczy bardzo chory”. Teraz w rozmowie z „Sunday Times” opowiedział więcej o dramatycznych wydarzeniach, które doprowadziły go na granicę życia i śmierci.

Okazuje się, że poważne problemy z nerkami, z którymi mierzył się artysta, miały związek z nadużywaniem alkoholu. Collins wspominał pobyt w szpitalu pod koniec 2023 roku, jakiś rok po zakończeniu ostatniej trasy koncertowej z zespołem Genesis.

„Moje nerki odmawiały posłuszeństwa, moje organy po prostu się zacinały” – powiedział. Muzyk przyznał, że sytuacja była tak poważna, iż jego bliscy zaczęli obawiać się najgorszego.

„Ludzie przychodzili, żeby się pożegnać. Ale nie pamiętam, żeby przyszli. Nie miałem pojęcia, co się dzieje. Wszyscy martwili się, że mnie już nie zobaczą. Wszystko mogło pójść tak źle”.

Wcześniej Collins ujawniał, że spędził wiele miesięcy w szpitalu. Problemy zdrowotne obejmowały także między innymi pięć operacji kolana oraz trudności z poruszaniem się i grą na instrumencie.

„Czy podtrzymywać Phila przy życiu?”

W najnowszej rozmowie artysta przyznał, że lekarze i jego bliscy musieli podejmować niezwykle trudne decyzje. „Musieliśmy podjąć pewne decyzje, na przykład: »Czy podtrzymywać Phila przy życiu?«” – powiedział.

Muzyk podkreślił, że zdaje sobie sprawę z tego, jak niewiele brakowało do tragedii. „Miałem wielkie szczęście, że udało mi się z tego wyjść” – przyznał Collins. Dodał również, że od tamtej pory całkowicie zrezygnował z alkoholu.

„Nie muszę chyba dodawać, że od tamtej pory nie piłem alkoholu”.

Phil Collins trafi do Rock & Roll Hall of Fame

Mimo problemów zdrowotnych kariera Collinsa nadal jest doceniana. 14 listopada artysta zostanie wprowadzony do Rock & Roll Hall of Fame jako solowy wykonawca. Uroczystość odbędzie się w Peacock Theater w Los Angeles.

Wcześniej muzyk został uhonorowany za działalność w zespole Genesis, z którym przez lata tworzył jedną z najważniejszych formacji rockowych.

Czytaj też:
Mają fortuny, ale nie chcą oddać ich dzieciom. Te gwiazdy muzyki podjęły zaskakującą decyzję
Czytaj też:
Tak dziś wyglądają wnuki największych gwiazd Hollywood. Niektórych trudno odróżnić od słynnych dziadków

Źródło: WPROST.pl / Deadline