Justyna Steczkowska szykuje się do nowej trasy koncertowej „Roma Symfonica”. W ramach zapowiedzi nowego projektu gwiazda postanowiła pokazać się w stylizacji cygańskiej królowej. Pomysł ten nie wszystkim przypadł do gustu.
Justyna Steczkowska krytykowana za „Roma Symfonica”
Szczególnie głośno wybrzmiał głos dr Joanny Talewicz z Fundacji „W Stronę Dialogu”, która w rozmowie z „Wysokimi Obcasami” ostro oceniła działania piosenkarki.
— To, co robi Justyna Steczkowska, czyli posługiwanie się romską kulturą w imię własnych partykularnych celów i dochodów, to dla mnie zwyczajny obciach. To jest w większości krajów już niewyobrażalne, żeby sobie robić z czyjejś tożsamości wizerunek sceniczny, zabawę — oceniła ekspertka.
Krytyka ze strony dr Joanny Talewicz nie dotyczy wyłącznie estetyki projektu. W opinii przedstawicielki Fundacji „W Stronę Dialogu”, problem leży głębiej – w sposobie przedstawiania kultury romskiej. — To nie jest projekt o Romach, dla Romów, ona tutaj niczego nie zgłębia. Po prostu nawiązuje do strasznie przaśnego i bardzo niesprawiedliwego stereotypu — zaznaczyła.
Justyna Steczkowska obraziła Romów?
Ekspertka porównała działania artystki do zjawiska „blackface”. Choć Steczkowska nie zmienia koloru skóry, według niej wykorzystuje charakterystyczne elementy kojarzone z Romami – stroje, biżuterię czy motyw wróżenia – budując na nich sceniczny wizerunek. — To utrwalanie krzywdzących stereotypów. I to również rasizm — stwierdziła.
Dr Talewicz przyznała, że początkowo nie wierzyła, że materiały są autentyczne. — Na początku myślałam, że to niemożliwe, żeby wpisy Steczkowskiej były prawdą. Przecież żyjemy w dobie deepfake'ów, sztucznej inteligencji — mówiła. Dopiero po weryfikacji nagrań zdecydowała się zabrać głos publicznie.
Ponadto, Fundacja „W Stronę Dialogu” skierowała oficjalny list do managementu piosenkarki. W piśmie wyjaśniono, dlaczego projekt może być odbierany jako krzywdzący i jakie niesie konsekwencje społeczne. — Wierzę w edukację, pracę u podstaw — tłumaczyła dr Talewicz. Jej zdaniem podobne inicjatywy mogą przekreślić lata pracy organizacji walczących ze stereotypami.
— Możemy jako organizacje, jako aktywiści i działacze przez lata pracować nad odwracaniem stereotypów, walczyć z rasizmem, przekonywać, pokazywać, kim jesteśmy. Całe życie możemy na tym spędzić. A przyjdzie jedna gwiazda, zrobi trasę „cygańskie wesele” i nie mamy szans, cofa nas o dekady. Nie wiem, jak ja przetrwam tę trasę koncertową, nie dam rady na to patrzeć – podsumowała.
Czytaj też:
Iskrzy między diwami. Górniak odpowiada SteczkowskiejCzytaj też:
Steczkowska wypaliła o śmierci. Takich słów trudno było się spodziewać
