Ikona lat 80. nie żyje. Gwiazda „Dallas” odeszła po ciężkiej chorobie

Ikona lat 80. nie żyje. Gwiazda „Dallas” odeszła po ciężkiej chorobie

Annabel Schofield
Annabel Schofield Źródło: YouTube / FurGlamor
Świat mody i telewizji żegna jedną ze swoich ikon. Brytyjska supermodelka miała 62 lata.

Zmarła Annabel Schofield, która w latach 80. była stałą bywalczynią najważniejszych wybiegów i twarzą prestiżowych kampanii. Miała 62 lata.

Gwiazda „Dallas” i londyńskich wybiegów nie żyje

Annabel Schofield nie żyje. Informację o jej śmierci potwierdził „The Hollywood Reporter”. Artystka odeszła 28 lutego 2026 roku w Los Angeles po długiej chorobie nowotworowej.

Szerokiej publiczności dała się poznać jako Laurel Ellis w kultowym serialu „Dallas”. Równolegle rozwijała intensywną karierę modelingową. W latach 80. była jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy londyńskiej sceny modowej, występowała także na wybiegach w Paryżu i Mediolanie, prezentując kreacje największych domów mody haute couture.

Była związana z londyńską agencją Take Two. Jej twarz pojawiała się na setkach okładek prestiżowych magazynów modowych. Brała udział w kampaniach takich marek jak Yves Saint Laurent, Rimmel, Revlon czy Boots No. 7. Międzynarodową rozpoznawalność przyniosła jej reklama telewizyjna Bugle Boy Jeans.

Melissa Richardson, była właścicielka agencji Take Two, w rozmowie z „The Hollywood Reporter” podkreśliła, że Schofield była jedną z ulubionych modelek fotografa Davida Bailey’a i brała udział w licznych sesjach dla włoskiego „Vogue”. Wspominała, że bez Annabel agencja nie osiągnęłaby takiego sukcesu, a jej profesjonalizm, autentyczność i uroda wyróżniały ją na tle innych modelek.

Annabel Schofield przegrała walkę z chorobą nowotworową

Annabel Schofield zmagała się z rakiem mózgu. Po diagnozie informowała o swoim stanie zdrowia za pośrednictwem konta GoFundMe, utworzonego, by wesprzeć koszty leczenia. Ostatni wpis opublikowała 18 stycznia 2026 roku. Poinformowała wówczas, że niedawno przeszła pilną operację usunięcia guza z jamy nosowej.

Jej śmierć zamyka rozdział w historii londyńskiej mody lat 80. i przypomina, jak silny ślad potrafi zostawić jedna twarz na okładkach i ekranie.

Czytaj też:
Powrót po 24 latach i od razu sukces. Giganci zostali w tyle
Czytaj też:
3 mocarne nowości od dziś na Netflix. Nie ma na co czekać

Źródło: WPROST.pl / Hollywood Reporter