Cielecka gorzko o polskich politykach. „Straciłam wiarę”

Cielecka gorzko o polskich politykach. „Straciłam wiarę”

Magdalena Cielecka w serialu „Zmora”
Magdalena Cielecka w serialu „Zmora” Źródło: Max
Mocne słowa, osobiste wyznanie i wyraźne rozczarowanie tymi, którzy sprawują władzą w Polsce. Magdalena Cielecka nie gryzła się w język.

Aktorka przyznała, że czuje, jakby „podcięto jej skrzydła”. Wszystko przez to, że jej polityczne nadzieje sprzed miesięcy mocno przygasły.

Magdalena Cielecka: Podcięto mi skrzydła

W podcaście WojewódzkiKędzierski Cielecka opowiedziała o swoim dzisiejszym stosunku do zaangażowania publicznego i powodach, dla których wycofała się z aktywności. W trakcie rozmowy prowadzący Kuba Wojewódzki zapytał aktorkę, czy czuje się „wykorzystanym dzieckiem liberalnej rewolucji” i czy środowisko artystyczne zostało potraktowane instrumentalnie przez nową władzę.

— „Podcięto mi skrzydła. Czuję to bardzo wyraźnie. Nie angażuję się tak, jak kiedyś i nie dlatego, że mi się nie chce czy nie mam na to siły, ale straciłam pewien rodzaj wiary w to, że to coś da. Jeśli, to chciałabym, żeby robili to młodsi” — powiedziała Cielecka. Aktorka podkreśliła jednocześnie, że mimo rozczarowania nie chce całkowicie rezygnować z wiary w system i zmiany.

Gwiazda „zniechęcona”. Padło nazwisko prezydenta

W rozmowie padło też nazwisko Karol Nawrocki. To właśnie ono — jak przyznała — stało się dla niej jednym z symboli zawodu wobec kierunku zmian. — „Mnie również zniechęciło to niespełnienie obietnic, niedopracowanie tego, o czym była mowa, niespełnianie obietnic wyborczych — głównie w sprawie związków partnerskich. Pan prezydent Nawrocki też nie był moim kandydatem. Mnie to dołuje straszliwie, to skutkuje tym, że ja się odsunęłam od tego, a byłam lekko uzależniona. Teraz, jak słyszę, to nie chcę nawet tego tembru głosu słuchać”.

Pod koniec rozmowy pojawił się też temat hejtu w sieci. Cielecka przyznała, że nie usuwa ostrych wpisów z mediów społecznościowych. — „Zostawiam to dyskutującym. To jest przestrzeń na komentarze, na dialog. Niech to się „mieli” po swojemu. Nie wszytko czytam, ale czasami lubię tam wejść. Interesujące jest dla mnie jak osoby z takim, czy grubszym komentarzem dyskutują”.

Aktorka jasno dała do zrozumienia, że choć jej publiczne zaangażowanie osłabło, nie zamierza całkowicie znikać z debaty — ale dziś patrzy na nią z dużo większym dystansem.

Czytaj też:
Przed „Wichrowymi wzgórzami” były te dwa kontrowersyjne filmy. Tu je obejrzycie! Zapewniamy – warto
Czytaj też:
Gwiazdy „Na Wspólnej” żegnają Bożenę Dykiel. Poruszający hołd

Źródło: WPROST.pl