Przez kilka lat Agnieszka Kaczorowska i Maciej Pela uchodzili za niezwykle zgodną parę, która w mediach społecznościowych chętnie pokazywała ujęcia z – wydawałoby się – idealnego życia. Wszystko zmieniło się kilka miesięcy temu, kiedy media obiegła informacja, że para się rozstała i teraz dzieli się opieką nad dziećmi. Aktorka odniosła się do tych rewelacji w show Kuby Wojewódzkiego, natomiast tancerz udzielił poruszającego wywiadu „Dzień Dobry TVN”. Teraz z kolei 35-latek pojawił się w podcaście Julii Izmalkowej.
Maciej Pela o związku z Agnieszką Kaczorowską
W podcaście „Matcha Talks Love First” Maciej Pela opowiedział o kulisach swojego małżeństwa z aktorką. Po tym, jak kilkukrotnie zapewniał, że decyzja o zakończeniu tego związku wyszła z inicjatywy Agnieszki Kaczorowskiej, teraz postanowił rozprawić się z plotkami na temat ich relacji. Przede wszystkim tancerz wyjaśnił, że świadomie zdecydował, że to on będzie zajmował się córkami, podczas gdy jego żona rozwijała karierę. — Tak się umówiliśmy — wyznał, podkreślając, że żona miała lepsze możliwości zarobkowe, więc takie rozwiązanie było rozsądne.
Z biegiem czasu pokochał swoje obowiązki, nie chcąc opieki nad córkami i domem powierzyć nikomu innemu. — Żadna opiekunka nie spełniała oczekiwań — powiedział. Potem, jak zaznaczył, powstała „marka rodzina”, a w mediach społecznościowych pokazywali rodzinne kadry. Godził się na bycie na drugim planie, by Agnieszka stała w blasku reflektorów.
– Marką była rodzina, dlatego miałem poczucie, że moja praca jest istotna. Byłem tak pewien tej relacji, że nie muszę mieć „planu B”, robić nic na boku, odkładać pieniędzy na ukryte konto, nie muszę pilnować, czy nie zostanę z niczym — dodał.
Co istotne, w wywiadzie Maciej Pela wrócił wspomnieniami także do początków relacji z gwiazdą „Klanu”. Zdradził, że gdy zaczął się spotykać z aktorką... obydwoje byli w związkach! — To, w jaki sposób ja z poprzedniego związku wszedłem w nowy, zadziało się w sposób nieodpowiedni. W ogóle to, jak my rozpoczęliśmy nasz związek, jak zrobiliśmy przejście, nie było okej — wyznał.
— Żadne z nas nie zamknęło okna, nie zamknęło poprzedniej relacji. Wypieranie się tego, zakłamywanie rzeczywistości po to, żeby to wyglądało ładniej, jest bez sensu. Trzeba to wziąć na klatę. To jest ludzka natura, że pewne rzeczy się w życiu wydarzają i trzeba po prostu powiedzieć „okej, stało się”, a nie udawać, że było inaczej. Więc ja np. nie mam problemu z tym, żeby powiedzieć, że byłem w związku, gdy wszedłem w kolejny związek. Oboje byliśmy w związkach, kiedy weszliśmy w nowy związek – ujawnił.
Czytaj też:
Agnieszka Kaczorowska ma już nowego partnera? „Pomagał jej z walizkami”Czytaj też:
Kpiny z rozstania Kaczorowskiej i Peli na antenie TV Republika. „Nie wierzę”