Krystyna Janda o zmianie podejścia do życia. „Ja już niedługo umrę”

Krystyna Janda o zmianie podejścia do życia. „Ja już niedługo umrę”

Krystyna Janda
Krystyna Janda Źródło: Newspix.pl / Stanislaw Krzywy
Aktorka wyznała, przez co w ostatnim czasie zaczęła inaczej patrzeć na świat. Krystyna Janda zdobyła się na szczerość.

Krystyna Janda w grudniu tego roku skończy 72 lata. Mimo upływu czasu, aktorka cały czas jest aktywna, choć nie może liczyć na świetne role filmowe. Niedawno opowiadała, że nie jest zadowolona z ofert, jakie do niej spływają, ponieważ brakuje jej „filmów o inteligencji”. Teraz z kolei poruszyła temat emerytury i przemijania.

Krystyna Janda o starzeniu się

Szanowana aktorka udzieliła ostatnio wywiadu wraz ze swoją wnuczką. Otóż Krystyna Janda i Jadwiga Jaworska porozmawiały z dziennikarką magazynu „Pani”, a w trakcie rozmowy nie zabrakło przejmujących fragmentów. Redaktorka zapytała gwiazdę m.in. o kwestię przemijania, ponieważ dyrektorka artystyczna Teatru Polonia w sztuce „My way” mówi, że „starość zaczyna się wtedy, kiedy nie można już włożyć rajstop na stojąco”. Tymczasem wiadomo, że Krystyna Janda planuje już spektakle na 2026 rok.

– Dopóki mam siłę, to będę dalej planować, organizować, grać. A jak nie będę miała siły, to rzucę to w cholerę – wyznała aktorka.

Następnie Krystyna Janda wspomniała o swojej sąsiadce, której podejście do życia ją zaskoczyło. Starsza od niej kobieta nieco inaczej patrzy na świat, co zmotywowało ją do zmiany swojego nastawienia. – Ostatnio jeden z sąsiadów opowiadał mi o 92-letniej pani z Milanówka, która nie dość, że wybiera się w podróż dookoła świata, to jeszcze niedawno kupiła sobie nową komodę. Ja już nic nie kupuję, bo myślę: „Po co? Przecież ja już niedługo umrę”. Zapytałam więc, po co tej pani ta komoda. „Bo jej się podobała”. Pomyślałam, że skoro ja mam 71 lat, to jeszcze 21 lat mogę sobie kupować nowe komody. Tak więc dopóki mam siłę, to pracuję, „bo mi się podoba” – powiedziała Krystyna Janda.

W dalszej części rozmowy wnuczka aktorki stwierdziła, że dla niej babcia się nie starzeje. – Może to dzięki tej twojej energii – oceniła Jadwiga, córka Marii Seweryn. Z jej słowami nie zgodziła się jednak Krystyna Janda. Aktorka wspomniała o swojej kontuzji, której skutki odczuwa do dziś. – Od momentu, kiedy w zeszłym roku złamałam nogę, zrozumiałam, że istnieje bariera, fizyczna granica, po której nie da się już funkcjonować tak samo – dodała Janda.

Czytaj też:
Krystyna Janda o zbliżającej się śmierci. „Spisałam w samolocie testament”
Czytaj też:
Krystyna Janda wraca do TVP po latach. Nie ukrywa wzruszenia

Opracowała:
Źródło: WPROST.pl / Pani