Gwiazdor „Gry o tron” nie żyje. Usłyszał diagnozę sześć miesięcy przed śmiercią

Gwiazdor „Gry o tron” nie żyje. Usłyszał diagnozę sześć miesięcy przed śmiercią

Ian Gelder w „Grze o tron”
Ian Gelder w „Grze o tron” Źródło: HBO
Media obiegła smutna informacja o śmierci Iana Geldera. Aktor wcielający się w postać Kevana Lannistera w „Grze o tron” miał 74 lata.

W poniedziałkowe popołudnie 6 maja zmarł 74-letni brytyjski aktor znany z roli Kevana Lannistera – młodszego brata i doradcy Tywina Lannistera – w „Grze o tron”. Smutną informację za pośrednictwem mediów społecznościowych przekazał mąż Iana Geldera. „Z ogromnym smutkiem i sercem rozbitym na milion kawałków zamieszczam ten wpis, aby ogłosić śmierć mojego kochanego męża i partnera życiowego Iana Geldera” – zaczął wpis.

Kariera i śmierć Iana Geldera

Ian Gelder urodził się 3 czerwca 1949 roku. Jako aktor teatralny zadebiutował w 1969 w wystawianej w Theatre Royal w Bristolu sztuce "The Royal Hunt of the Sun". Pierwszą rolę telewizyjną dostał natomiast w 1972 roku, kiedy to zagrał w jednym z odcinków serialu „New Scotland Yard”. W kolejnych latach występował regularnie w serialach i filmach telewizyjnych, okazjonalnie także w produkcjach kinowych (m.in. w „King Ralph” z Johnem Goodmanem).

Widzowie mogą go kojarzyć z takich produkcji, jak m.in. „Jinnah”, „Papieżyca Joanna”, „Zwarcie”, „The Donati Conspiracy”, „Agatha Christie’s Poirot”, czy „Milczący świadek”, jednak jego najbardziej znaną rolą jest postać Kevana Lannistera z „Gry o tron” – młodszego brata Tywina Lannistera, który pod jego nieobecność zarządzał Casterly Rock. Na przestrzeni sześciu pierwszych sezonów zagrał w dwunastu odcinkach produkcji. Aktualnie filmografię brytyjskiego aktora zamyka gościnny występ w serialu „Ojciec Brown”, natomiast ma etapie produkcji jest horror „Benoit”.

Post dotyczący śmierci artysty opublikował w sieci jego mąż, Ben Daniel. Mężczyźni poznali się podczas wspólnej pracy nad spektaklem „Entertaining Mr Sloane”, który wystawiano na deskach londyńskiego Greenwich Theatre wiosną 1993 roku. Od tamtej pory pozostawali nierozłączni. „Przez ponad 30 lat był dla mnie opoką. Jeśli musieliśmy się rozdzielić, rozmawialiśmy każdego dnia. Był najmilszą, najhojniejszą duszą i kochającym człowiekiem, a także wspaniałym, wspaniałym aktorem. Każdy, kto miał okazję z nim pracować, był poruszony jego dobrym sercem. Szczerze mówiąc, nie mam pojęcia, co zrobię bez niego u swojego boku” – wyznał Ben Daniels w sieci. Wyjawił też, że aktor zmagał się z ciężką chorobą.

„W grudniu u Iana zdiagnozowano nowotwór przewodu żółciowego. Wczoraj o 13:07 Ian odszedł. Zrezygnowałem z pracy, aby się nim opiekować, ale żaden z nas nie miał pojęcia, że to wydarzy się tak szybko. (...) Walczył ze swoją okropną chorobą z ogromną odwagą i nie litował się nad sobą. Nigdy. Był niezwykłą osobą i będzie nam go brakowało” – napisał.

Mężczyzna opublikował także ich wspólne zdjęcie wykonane podczas ostatniego Bożego Narodzenia, po tym, jak Ian Gelder wyszedł ze szpitala. „Mimo że przechodził wówczas przez najgorsze trzy tygodnie swojego życia, wciąż można było dostrzec na jego twarzy radość. Spoczywaj w spokoju” – dodał.

instagramCzytaj też:
Nie żyje gwiazdor oscarowych produkcji. „Odcisnął swoje piętno na ekranie”
Czytaj też:
Nie żyje Stanisława Ryster. Legenda telewizji miała 82 lata

Opracowała:
Źródło: WPROST.pl