Marianna Schreiber rozczarowana po gali Clout MMA. Zapowiada kolejne walki

Marianna Schreiber rozczarowana po gali Clout MMA. Zapowiada kolejne walki

Marianna Schreiber
Marianna Schreiber Źródło: Instagram / Marianna Schreiber
Nie cichną kontrowersje wokół gali Clout MMA, której organizatorzy są oskarżani o promowanie patologicznych zachowań. Jak zakończyła się walka Marianny Schreiber?

W sobotni wieczór 9 marca w łódzkiej Atlas Arenie zorganizowano czwartą galę federacji Clout MMA. Początkowo w karcie walk znalazło się dziesięć pojedynków. Wiele emocji wzbudziło planowane starcie między Marianną Schreiber a Małgorzatą Zwierzyńską, matką kontrowersyjnego patrostreamera Daniela „Magicala” Zwierzyńskiego.

Clout MMA promuje patologię?

Internauci nie ukrywali oburzenia faktem, że federacja promuje tego typu osoby. „Magical” wraz z matką i jej partnerem zarobili ogromne pieniądze dzięki prowadzonym w internecie transmisjom, na których upijali się do nieprzytomności. Mężczyzna w 2019 roku trafił do więzienia po tym, jak uchylał się od wykonania kary za pobicie mężczyzny. Dwa lata później ponownie został skazany na rok pozbawienia wolności m.in. za publiczne pochwalenie przestępstwa.

Z kolei jego matka miała publicznie znęcać się nad swoim konkubentem. I to właśnie ona miała być przeciwniczką Marianny Schreiber – byłej już żony byłego ministra w KPRM Łukasza Schreibera. Ostatecznie do starcia nie doszło, ponieważ Małgorzata Zwierzyńska została zatrzymana przez policję. Do aresztowania patostreamerki doszło na terenie Atlas Areny.

Clout MMA. Marianna Schreiber kontra Lexy Chaplin

W zastępstwie federacja zaproponowała, aby rywalką Marianny Schreiber została współwłaścicielka Clout MMA, Lexy Chaplin.Pani miały się zmierzyć w formule K-1 w małych rękawicach. Ostatecznie walka nie doszła do skutku, ponieważ wspomniana wyżej Lexy Chaplin nie została dopuszczona przez lekarzy do drugiego pojedynku w związku ze złamanym palcem. Wcześniej wystartowała bowiem w pojedynku z Martą Linkiewicz.

– Niestety nie udało się wyjść na walki, chociaż byłam gotowa. Czekałam do ostatniej chwili. Żałuję, że nie mogłam wyjść do oktagonu. Dziękuję wszystkim, którzy przyjechali do Łodzi, żeby obejrzeć moją walkę. Mam nadzieję do zobaczenia na kolejnej gali, w której wezmę udział – zapowiedziała Marianna Schreiber.

Czytaj też:
Tajemnicze słowa Marianny Schreiber w Dzień Kobiet. Nawiązała do rozstania
Czytaj też:
Marianna Schreiber w pierwszym wywiadzie po ogłoszeniu rozstania. „Mąż nie dał rady tego udźwignąć”

Źródło: WPROST.pl