Magda Gessler o pierwszym mężu. „Po jego śmierci tańczyłam dwa tygodnie”

Magda Gessler o pierwszym mężu. „Po jego śmierci tańczyłam dwa tygodnie”

Magda Gessler
Magda Gessler Źródło: Newspix.pl / Aleksander MAJDANSKI
Restauratorka wróciła pamięcią do śmierci swojej wielkiej miłości i zdecydowała się na szczere wyznanie. Słowa Magdy Gessler zaskakują.

Magda Gessler jest bez wątpienia najpopularniejszą restauratorką w Polsce, która cieszy się ogromną popularnością i sympatią. Niewiele osób jednak zdaje sobie sprawę, że gwiazda TVN-u w swoim życiu przeżyła wiele dramatów. Kiedy była nastolatką, zmarł chłopak, który był jej pierwszą miłością. Do dziś się z tym nie pogodziła. To jednak nie wszystko.

Trudna przeszłość gospodyni „Kuchennych rewolucji”

Mając 28 lat, Magda Gessler usłyszała, że mężczyzna, z którym chciała spędzić resztę życia, ma 50 proc. szans na przeżycie – Volkhart Müller dowiedział się bowiem, że ma czerniaka, czyli najgroźniejszy rodzaj raka skóry. Mężczyzna po operacji wycięcia węzłów chłonnych wrócił szybko do formy i w 1981 roku zostali rodzicami, a kilka miesięcy później wzięli ślub cywilny.

Półtora roku po narodzinach Tadeusza Müller, Magda Gessler zaszła ponownie w ciążę. Wraz z mężem byli bardzo podekscytowani, bo na świat miała przyjść ich upragniona córka. Niestety, ciąża była zagrożona, a wody płodowe odeszły jej w 6. miesiącu. Choć Anna Wanda Müller urodziła się żywa, zmarła dwa tygodnie później. To odbiło się na relacji restauratorki z mężem, który zaczął obwiniać partnerkę o śmierć dziecka.

Było między nimi sporo smutku i zanim zdążyli wydobrzeć po tej tragedii, stan Volkharta zaczął się pogarszać. Wzięli ślub kościelny 13 lipca 1985 roku, a kilka tygodni później mężczyzna przeszedł operację wycięcia guza. Po trzech kolejnych zabiegach Volkhart Müller zmarł 19 lipca 1986 roku. Teraz, w najnowszym wywiadzie, Magda Gessler wróciła pamięcią do tych ciężkich chwil.

Magda Gessler o śmierci pierwszego męża

W rozmowie z Karolem Paciorkiem w programie „Imponderabilia” na YouTubie restauratorka wyznała, że teściowa poprosiła ją, żeby na pogrzeb męża nie ubrała się na czarno. Obie założyły wówczas białe ubrania, co wśród wszystkich wzbudziło duże poruszenie. Dodała, że to właśnie mama Volkharta Müllera była w tym czasie dla niej ogromnym wsparciem, ponieważ zajęła się Tadeuszem. Syn Magdy Gessler przez blisko rok mieszkał właśnie u babci, kiedy mąż gwiazdy chorował. Ona z kolei w zaskakujący sposób zareagowała na śmierć swojej kolejnej miłości.

– To było bardzo trudne i pamiętam, że zareagowałam na tę śmierć w sposób zupełnie nietypowy. (...) Trzeba przyznać, że po jego śmierci, która zdarzyła się w dzień moich urodzin, ja tańczyłam dwa tygodnie w najlepszej dyskotece w Madrycie. Tańczyłam w czarnym gorsecie. I to mi pomogło. Ja bardzo lubię tańczyć, to taka ukryta pasja od dziecka. (…) To pełne wyzwolenie ciała, duszy. Trochę znarkotyzowanie złych myśli poprzez mocne dźwięki. Coś, co fizycznie ci bardzo pomaga. Wspiera Cię w tym ogromnym bólu. To była moja reakcja na tę śmierć. A potem następna reakcja była taka, żeby coś robić – wyznała restauratorka w rozmowie.

Niedługo później Magda Gessler rozkręciła biznes cateringowy, co finalnie doprowadziło ją – jak wiemy – do sukcesu w branży restauracyjnej. Jak podkreśliła w wywiadzie, dziś jest też bardzo dumna z Tadeusza Müllera, który kocha zwierzęta i jest „człowiekiem bardzo pochylonym nad tymi, którzy są słabsi”.

Czytaj też:
Ceny pączków Magdy Gessler znowu wyższe niż rok temu. Już można je kupić
Czytaj też:
Jak chudną gwiazdy? Poznaj sekrety szczupłej sylwetki Magdy Gessler i innych

Opracowała:
Źródło: WPROST.pl / Imponderabilia