Maleńczuk skazany za uderzenie działacza pro-life. „Prawo moralne było po mojej stronie”

Maleńczuk skazany za uderzenie działacza pro-life. „Prawo moralne było po mojej stronie”

Maciej Maleńczuk
Maciej Maleńczuk Źródło: Newspix.pl / Dawid Markysz / Edytor.net
Maciej Maleńczuk został prawomocnie skazany za uderzenie działacza antyaborcyjnego. Zapłaci grzywnę oraz mniejszą sumę tytułem zadośćuczynienia.

Sąd uznał Maleńczuka winnym uderzenia aktywisty popierającego zaostrzenie przepisów o aborcji. W grudniu 2020 roku w I instancji skazał go na zapłatę 6 tys. złotych grzywny oraz tysiąca złotych na rzecz samego poszkodowanego, jako zadośćuczynienie. Muzyk został też zobowiązany do pokrycia kosztów procesu. Teraz, blisko rok później, sąd apelacyjny podtrzymał tamto rozstrzygnięcie. Sąd Rejonowy dla Krakowa-Śródmieścia uznał Macieja Maleńczuka winnym z art. 217 Kodeksu karnego (Naruszenie nietykalności cielesnej – red.), a sąd uznał, że do naruszenia nietykalności doszło „poprzez uderzenie w twarz pokrzywdzonego”.

Piosenkarz Maciej Maleńczuk w 2016 roku na krakowskim Rynku Głównym uderzył studenta, który manifestował swoje poparcie dla wprowadzenia ustawy zakazującej aborcji. Wydarzenie zorganizowane zostało przez fundację Pro-Prawo do Życia. Łukasz K. oskarżył artystę o wyrwanie mu z rąk plakatu antyaborcyjnego i uderzenie go w twarz. Podczas procesu mógł liczyć na wsparcie prawników z Ordo Iuris.

Maleńczuk uderzył antyaborcjonistę: Prawo moralne po mojej stronie

Według relacji „Gazety Wyborczej” Maleńczuk nie przyznał się do winy. Sąd oparł się jednak na wpisach z jego konta na Facebooku, w których muzyk chwalił się swoim czynem i zachęcał do pójścia w jego ślady. Podczas procesu artysta bronił się i twierdził, że ani wpis, ani samo konto nie należały do niego.

– Moim obowiązkiem prawnym i moralnym było zakończenie tej pikiety. Tam były dzieci, a oni pokazywali naturalnej wielkości nagie, rozszarpane ciała dzieci. Na to nie mogę się zgodzić. Prawo moralne było po mojej stronie. I manifestacje kobiet dwa lata później to potwierdziły. Jestem niewinny w świetle prawa moralnego – oświadczył podczas procesu.

Czytaj też:
Nergal dla „Wprost”: Moim psim obowiązkiem jest strzelać do tych, przez których mój dom się pali

Źródło: Gazeta Wyborcza